BRAK REAPLIKACJI W CIĄGU DNIA
Nawet jeśli rano prawidłowo nałożymy SPF, ochrona przeciwsłoneczna może stopniowo słabnąć w ciągu dnia. Pot, dotykanie twarzy, noszenie okularów przeciwsłonecznych czy ocieranie skóry sprawiają, że filtr ściera się z powierzchni naskórka. Dr Łuczkowska podkreśla jednak, że regularna reaplikacja filtrów wynika przede wszystkim z uwagi na niestabilność samych filtrów. Cząsteczki filtrów chemicznych są w stanie rozpraszać promieniowanie UV przez 2-3 godziny. Po tym czasie ich skuteczność zdecydowanie spada. Dlatego, aby utrzymać odpowiedni poziom ochrony skóry, należy ponawiać aplikację co kilka godzin, nawet jeśli nadal czujemy na sobie obecność kosmetyku.
Podczas aplikacji SPF najwięcej uwagi poświęcamy zazwyczaj twarzy, ramionom i nogom, zapominając o miejscach, które są równie mocno narażone na działanie promieniowania UV. Ekspertka marki NIVEA zaznacza, że najczęściej pomijane partie ciała to uszy, szyja, kark, dłonie, okolice oczu, usta, a także linia włosów i przedziałek na głowie. Te obszary również są szczególnie podatne na przesuszenie, przebarwienia i oznaki fotostarzenia, ponieważ skóra w tych miejscach jest szczególnie delikatna. Wiele osób zapomina również o ochronie stóp podczas noszenia sandałów oraz o reaplikacji SPF na dłonie po ich myciu. Dr Magdalena Łuczkowska zwraca uwagę, że skuteczna ochrona przeciwsłoneczna powinna obejmować wszystkie odsłonięte partie ciała.
NAKŁADANIE NIEODPOWIEDNIEGO SPF
Wysokość filtra i jego formuła powinny być zawsze dobierane indywidualnie. Oczywiście najważniejszym kryterium jest fototyp skóry, który określa jej wrażliwość na promieniowanie UV. Osoby o bardzo jasnej cerze, skłonnej do rumienia i przebarwień, ale także dzieci, osoby starsze czy po zabiegach dermatologicznych zawsze potrzebują maksymalnej ochrony, czyli SPF 50+. Znaczenie ma także wysokość nad poziomem morza oraz bliskość równika - im wyżej nad poziomem morza oraz im bliżej równika, tym zalecany jest wyższy poziom ochrony. Ważna jest również aktywność fizyczna i styl życia. Podczas plażowania, sportów outdoorowych czy kontaktu z wodą najlepiej wybierać produkty wodoodporne i przeznaczone do częstej reaplikacji. Wybór konkretnej konsystencji kosmetyku zależy natomiast tylko i wyłącznie od naszych upodobań - dla jednych ulubiony będzie olejek, dla innych forma nawilżającego mleczka, a inni wybiorą aerozole o lekkiej formule „suchy dotyk”. Coraz większą rolę odgrywa także dopasowanie formuły do konkretnych partii ciała i potrzeb skóry: lekkie sztyfty do ponownej aplikacji na makijaż, delikatne produkty dla dzieci czy kosmetyki stworzone z myślą o skórze wrażliwej, suchej lub skłonnej do niedoskonałości.
POMIJANIE NIEKTÓRYCH PARTII SKÓRY
Podczas aplikacji SPF najwięcej uwagi poświęcamy zazwyczaj twarzy, ramionom i nogom, zapominając o miejscach, które są równie mocno narażone na działanie promieniowania UV. Ekspertka marki NIVEA zaznacza, że najczęściej pomijane partie ciała to uszy, szyja, kark, dłonie, okolice oczu, usta, a także linia włosów i przedziałek na głowie. Te obszary również są szczególnie podatne na przesuszenie, przebarwienia i oznaki fotostarzenia, ponieważ skóra w tych miejscach jest szczególnie delikatna. Wiele osób zapomina również o ochronie stóp podczas noszenia sandałów oraz o reaplikacji SPF na dłonie po ich myciu. Dr Magdalena Łuczkowska zwraca uwagę, że skuteczna ochrona przeciwsłoneczna powinna obejmować wszystkie odsłonięte partie ciała.
UŻYWANIE SPF TYLKO NA PLAŻY
Promieniowanie UVA działa na skórę każdego dnia: również w pochmurne dni, podczas jazdy samochodem czy pracy w biurze. Promienie UVA przenikają przez chmury i szyby. Dr Magdalena Łuczkowska podkreśla, że skóra każdego dnia jest narażona na działanie światła emitowanego przez ekrany komputerów i smartfonów (HEVL - High Energy Visible Light).
„Latem filtry przeciwsłoneczne chronią nas przede wszystkim przed oparzeniami słonecznymi, ich skutkami nagłymi i odległymi. Ale regularne stosowanie filtrów to najważniejsza ochrona skóry przed fotostarzeniem, utratą jędrności i powstawaniem przebarwień, nawet w czasie jesieni i zimy!” - mówi dermatolog. Równie ważna jest odpowiednia ilość produktu. Ekspertka rekomenduje zasadę: obficie i często.
NADMIERNE OCZYSZCZANIE SKÓRY PO SPF
Pojawia się coraz więcej informacji na temat szczególnego zmywania filtrów SPF, tak aby nie pozostawały na powierzchni skóry. Natomiast fakty przeczą takiemu podejściu do oczyszczania. „Jak wcześniej wspomniałam cząsteczki filtrów chemicznych mają „krótki żywot” i ulegają inaktywacji po kilku godzinach. Nie musimy zatem „wymywać” ich z naskórka specjalnymi produktami, a oczyszczanie skóry powinno się odbywać tak samo, jak w przypadku wszystkich innych kosmetyków do pielęgnacji twarzy i ciała.” - wyjaśnia Dr Łuczkowska.