Nazwa impresjonizm miała początkowo charakter satyryczny – wywodziła się od obrazu „Impresja, wschód słońca” Claude’a Moneta, zaprezentowanego na paryskiej wystawie w 1874 roku. Podkreślała szkicowość i rzekome „niedokończenie” prac, które zamiast wiernie odtwarzać rzeczywistość, ukazywały ulotne wrażenie chwili. Obrazy powstałe wbrew akademickim zasadom: malowane w pełnym słońcu, przy użyciu nowoczesnego wynalazku – farb w tubkach – nie zdobyły przychylności krytyków. Termin ukuty z przymrużeniem oka zapisał się jednak w historii sztuki jako jeden z najbardziej przełomowych kierunków. Prezentowany na wystawie w DESA Unicum „Pejzaż z rzeką” Pierre’a-Auguste’a Renoira stanowi kwintesencję stylu rozwiniętego przez niepokornych artystów. W tym kameralnym, intymnym studium impresjonizm objawia się w najczystszej postaci: swobodne, pulsujące pociągnięcia pędzla oraz rozświetlona gama zieleni i żółci tworzą wrażenie ulotnej chwili uchwyconej w plenerze.
U schyłku XIX wieku twórcy coraz śmielej kontestowali akademickie zasady. Trwająca od 6 do 19 marca wystawa opowiada o tej rewolucji – czasie twórczego fermentu, podróży i wymiany myśli między europejskimi centrami sztuki. Pokazuje, że nurty kojarzone dziś z Paryżem czy Barceloną miały silną reprezentację także nad Wisłą, a polscy artyści i artystki – Pankiewicz, Makowski, Hayden, Muter czy Boznańska – aktywnie współtworzyli oblicze modernizmu. Pejzaż Renoira i prace polskich „buntowników” można oglądać od 6 do 19 marca w DESA Unicum.
Impresjonizm po polsku
Do Polski impresjonizm przywieźli koledzy ze szkolnej ławki: Józef Pankiewicz i Władysław Podkowiński. Zainspirowani twórczością Moneta, po powrocie do Warszawy zaprezentowali pejzaże malowane nową techniką. Prace spotkały się jednak z chłodnym przyjęciem. Podczas gdy Podkowiński bardziej konsekwentnie rozwijał linię impresjonistyczną, Pankiewicz dużo podróżował po Europie, eksplorując również inne nowoczesne kierunki. Szczególnie ważnym etapem jego twórczej drogi była Hiszpania. Powstałe w tym okresie „Domy w Madrycie”, prezentowane na wystawie, należą do najciekawszych przykładów jego eksperymentów z nowoczesną formą. Rozżarzone południowym słońcem budynki, tarasy i roślinność przybierają tu niezwykłe odcienie ostrych żółcieni, zieleni i cynobrów - skontrastowane z niebiesko-fioletowym niebem. To moment, w którym artysta odważnie łączy doświadczenia impresjonizmu z inspiracjami fowizmem i kubizmem.
Henryk Hayden – „Renoir kubizmu”
Twórczość najsłynniejszych kubistów – Picasso, Braque czy Léger – promowana była przez legendarnego marszanda Rosenberga. W jego galerii indywidualną wystawę miał również Polak – Henryk Hayden, nazywany zresztą „Renoirem kubizmu”. Urodzony jako Henryk Chajn w Warszawie, stał się jednym z czołowych przedstawicieli tego rewolucyjnego kierunku. Prezentowana na wystawie „Martwa natura z asem trefl” to przykład czystego kubizmu. Hayden umiejętnie stosował nakładające się plany, podkreślał fakturę przedmiotów i mistrzowsko operował kolorem. Choć obracał się w kręgu artystów Montparnasse’u i przyjaźnił się m.in. z Amedeo Modiglianim, stronił od bohemy, cenił ciszę, prywatność oraz uporządkowany tryb życia. Z wiekiem coraz wyraźniej poszukiwał spokoju – wyjeżdżał na południe Francji, gdzie powstawały kameralne pejzaże i martwe natury, nasycone harmonią i syntetyczną formą. Na wystawie zobaczymy dwa obrazy przedstawiające krajobrazy z tego okresu.
Artystki modernizmu
W historii modernizmu ważne miejsce zajmują także artystki - ich twórczość i wkład w rozwój nowoczesnego malarstwa przypomina projekt DESA Unicum „Sztuka kobiet”. Wśród prezentowanych prac znajdują się dzieła malarek, które aktywnie uczestniczyły w artystycznym życiu europejskich metropolii przełomu XIX i XX wieku. Jedną z nich była Olga Boznańska, od końca XIX wieku związana z Paryżem i uznawana za jedną z najwybitniejszych portrecistek swojej epoki. W tym samym środowisku działała Mela Muter, która po wyjeździe z Warszawy w 1901 roku rozwijała swoją karierę w kręgu École de Paris. Krytyk Adolf Basler pisał, że na tle artystycznej panoramy „polskiego Paryża” to właśnie Boznańska i Muter uchodziły za dwa najpoważniejsze talenty swojego pokolenia. Na wystawie w DESA Unicum ich twórczość można oglądać w interesującym zestawieniu. „Portret Louisa Libaude’a” oraz „Studium młodej dziewczyny w czerni” Boznańskiej, w dialogu z „Portretem damy” Meli Muter, pokazują różne sposoby podejścia do nowoczesnego portretu - od subtelnej, nastrojowej psychologii postaci u Boznańskiej po bardziej ekspresyjny, impastowy sposób budowania formy u Muter. Z kolei „Martwa natura z prymulkami” ukazuje inne oblicze twórczości Muter, w którym codzienny motyw kwiatów staje się pretekstem do budowania intensywnych napięć barwnych i dynamicznej faktury malarskiej. Obok nich na wystawie pojawiają się także prace innych artystek związanych z europejską sceną artystyczną, m.in. Alicji Hohermann i Stefanii Ordyńskiej, przypominając, że historia modernizmu to również historia twórczości kobiet.
Nie tylko awangarda – ponad 60 obiektów na wystawie Wystawa “Sztuka Dawna. XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie” to przekrojowa ekspozycja, na której zebrano ponad 60 prac najwybitniejszych polskich malarzy. Obok awangardowych nurtów w polskim malarstwie dwudziestolecia międzywojennego, pokazuje również kierunek nowego klasycyzmu, poszukującego uniwersalnego i obiektywnego pojęcia piękna. Jednym z czołowych przedstawicieli tego ruchu był Ludomir Ślendziński. Jego prace olejne na rynku aukcyjnym należą do rzadkości, dlatego tym większym zaskoczeniem jest prezentacja „Damy z koralami”, przez dekady uważanej za zaginioną.
Te i wiele innych spośród 60 obiektów można oglądać od 6 do 19 marca w DESA Unicum przy ul. Pięknej 1A. Wstęp bezpłatny.
i
i