I tak, aby solaria dały nam piękną opaleniznę, nie powodując żadnych objawów ubocznych, należy:
- unikać solariów samoobsługowych, a wybierać takie, gdzie jest profesjonalny personel, który nie tylko doradzi, ale i odradzi, jeśli zachodzi taka konieczność,
- czas opalania dostosować do fototypu skóry, w czym powinien pomóc personel,
- nie opalać się bez ochrony oczu, zakładać okulary ochronne, które powinny znajdować się w solarium,
- nie przekraczać maksymalnej ilości sesji (50 w ciągu roku),
- nie przesadzać z opalaniem. Do uzyskania ładnej opalenizny wystarczy 5-7 wizyt, a do utrzymania kolorytu skóry - 1 opalanie tygodniowo,
- nie opalać się, gdy ma się nadciśnienie, choroby serca, żylaki, niektóre schorzenia tarczycy, podczas miesiączki, infekcji wirusowej czy bakteryjnej, ostrej reakcji uczuleniowej. W przypadku każdej choroby przewlekłej przed wizytą w solarium należy skonsultować się z lekarzem,
- używać specjalnych kosmetyków solaryjnych, które skracają czas opalania, przyspieszają proces brązowienia skóry i chronią ją przed ewentualnymi podrażnieniami, utratą wilgoci, elastyczności i procesami fotostarzenia. Przedłużają ponadto okres utrzymywania się opalenizny.
Jeśli wciąż boisz się solarium, używaj samoopalaczy. Na wyjście w ciągu dnia wybieraj te z filtrami przeciwsłonecznymi. Przed wieczornym wyjściem można skorzystać z samoopalacza z drobinkami rozświetlającymi skórę. Zawarte w nich złote lub perłowe cząstki przy okazji optycznie wygładzają skórę.
Natasza Grzebiela, kosmetyczka
Sztuczne opalanie też może być zdrowe. Są sytuacje, kiedy nie można skorzystać z naturalnych promieni słonecznych. Wówczas solaria czy opalenizna z tubki jest ratunkiem. I jeśli tylko będziemy z nich korzystać z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa, na pewno nam nie zaszkodzą.