W dodatku przedsiębiorczy małżonek umieścił swoją aukcję w dziale „samochdy używane”. I tak każdy kto szukał auta z drugiej ręki trafiał w końcu na bardzo nietypowe ogłoszenie: „Żona na sprzedaż”.
„Do sprzedania: 25-letnia kobieta. Rocznik 1983 w dobrym stanie. Pełne wyposażenie, ładne zderzaki, przestronny bagażnik, drugi właściciel. Cena do negocjacji” – napisał mężczyzna w treści ogłoszenia. Co więcej, na dole ogłoszenia znalazło się również postscriptum: W wyposażeniu 3 i 5-cio letnie dodatki. Proszę o zgłaszanie wyłącznie poważnych ofert."
Nie wiemy niestety, jak na wystawienie na aukcji zareagowała sama żona. Wiemy natomiast, że mężczyzna dużo by nie zarobił na sprzedaży swojej małżonki. Aukcja cieszyła się sporym zainteresowaniem, ale najwyższa oferta kupna opiewała na niecałe 4 tysiące euro.
Chciał sprzedać żonę w internecie
2008-11-03
15:00
Znudziło mu się jej ciągłe zrzędzenie, wiec postanowił sprzedać żonę... Na taki drastyczny sposób rozwiązania problemu wpadł pewien Rumun, który wystawił swoją małżonkę na aukcji internetowej.