Leonid Stepanowicz Stadnyk (44 l.), skromny weterynarz z Ukrainy, nie był co prawda wpisany do najnowszej Księgi rekordów Guinnessa, ale to tylko dlatego, że nie chciał dać się zmierzyć na oczach całego świata po raz drugi. Oficjalny tytuł dzierżył w 2007 roku, potem oddał go walkowerem mężczyźnie niższemu o 23 centymetry, by mieć nareszcie święty spokój. Jednak jak wiadomo, dorósł aż do 259 centymetrów! Najwyższy człowiek w dziejach był od niego większy tylko o 13 centymetrw. Przez swój wzrost Leonid zyskał nie tylko sławę, ale i sporo kłopotów, głównie zdrowotnych. Zmarł w niedzielę na wylew krwi do mózgu. Mimo wszystko cieszył się jednak długim życiem jak na człowieka giganta. Tacy ludzie rzadko dożywają wieku średniego.
Zobacz: Idiota zaatakował olbrzymią płaszczkę! To mogło skończyć się tragedią! [WIDEO]
ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail