Dziecko nie chce przeprosić. Czy zmuszanie go do tego ma sens?

Odmowa przeprosin po konflikcie może złościć dorosłych, zwłaszcza gdy drugie dziecko płacze lub zostało skrzywdzone. Zmuszanie do wypowiedzenia słowa „przepraszam” porządkuje sytuację tylko na chwilę, ale nie uczy odpowiedzialności. Znacznie lepiej sprawdza się spokojne nazwanie emocji, wyrządzonej szkody oraz wspólne szukanie sposobu na naprawienie relacji.

Zasmucony chłopiec na pierwszym planie. W tle czworo dzieci. O nauce przepraszania przeczytasz na SE.
Autor: magnific/ Freepik.com
  • Wymuszone przeprosiny bywają odbierane jako mniej szczere niż te wypowiedziane dobrowolnie
  • Małe dzieci potrzebują wyjaśnienia, jaki skutek ich zachowanie wywołało u drugiej osoby
  • Naprawienie szkody po konflikcie może oznaczać konkretne działanie, na przykład oddanie zabawki lub pomoc.
  • Dziecko uczy się odpowiedzialności także wtedy, gdy dorośli przepraszają za własne błędy
Naklejki hybrydowe na paznokcie - test redaktorek

Dziecko nie chce przeprosić. Dlaczego sama formułka nie zawsze pomaga?

Dziecko, które odmawia przeprosin, nie musi lekceważyć zasad ani uczuć innych osób. Może być jeszcze bardzo wzburzone, zawstydzone, przestraszone reakcją dorosłych albo zwyczajnie nie rozumieć, co zrobiło niewłaściwie. Szczególnie małe dzieci dopiero uczą się dostrzegać perspektywę drugiej osoby. W takiej chwili powtarzanie „powiedz przepraszam” często kończy się automatyczną formułką bez zrozumienia jej sensu.

Przeprosiny mają znaczenie, gdy dziecko potrafi połączyć swoje zachowanie z konkretną szkodą. Warto więc spokojnie nazwać sytuację: „Popchnąłeś Olę, dlatego upadła i płacze”. Potem można dodać, że nie wolno popychać, nawet podczas złości lub walki o zabawkę. Jasna granica jest potrzebna, ale nie musi oznaczać presji ani zawstydzania dziecka przy innych.

Nauka przepraszania i naprawiania relacji krok po kroku

Gdy emocje są silne, najpierw potrzebne jest zatrzymanie krzywdzącego zachowania i chwila na uspokojenie. Dziecko, które płacze, krzyczy lub zaciska pięści, zwykle nie jest gotowe do rozmowy o uczuciach drugiej osoby. Można powiedzieć: „Widzę, że jesteś bardzo zły. Wrócimy do tego, kiedy trochę się uspokoisz”. Spokojna rozmowa po wyciszeniu emocji uczy znacznie więcej niż wymuszone słowo.

Po uspokojeniu warto krótko omówić, co się wydarzyło i jak można naprawić szkodę. Nie każde dziecko od razu zechce powiedzieć „przepraszam”, ale może wykonać konkretny gest wobec osoby poszkodowanej. Pomocne mogą być między innymi takie rozwiązania:

  • oddanie zabranej zabawki lub zaproponowanie kolejnej tury
  • sprawdzenie, czy drugiej osobie nic się nie stało
  • pomoc w posprzątaniu rozsypanych klocków albo naprawieniu pracy
  • powiedzenie prostego zdania: „Nie chciałem, żeby było ci przykro”

Wraz z wiekiem można zachęcać dziecko do wyjaśnienia, co się stało, bez usprawiedliwiania krzywdzącego zachowania. Pięciolatek częściej niż młodsze dziecko rozumie różnicę między przypadkiem, pomyłką a działaniem z premedytacją. Warto zapytać dziecko, co mogłoby zrobić następnym razem zamiast uderzania, wyrywania zabawek czy obrażania się. Dzięki temu przeprosiny stają się częścią rozwiązania, a nie jedynym obowiązkiem po konflikcie.

Stawianie granic bez stosowania kar i zawstydzania

Nie trzeba rezygnować z uczenia kultury osobistej, ale warto oddzielić przeprosiny od kary. Dziecko powinno usłyszeć, że krzywdzenie innych nie jest akceptowane i że szkoda wymaga naprawy. Jeśli jednak nie jest gotowe powiedzieć „przepraszam”, można wrócić do rozmowy później i zaproponować inny sposób zadośćuczynienia. Duże znaczenie ma też przykład dorosłych: gdy rodzic po zbyt ostrych słowach przeprasza i wyjaśnia, co zrobi inaczej następnym razem, pokazuje dziecku, że branie odpowiedzialności nie jest powodem do wstydu.

Źródła:

Quiz. Dzieciństwo w PRL-u. Sprawdź, ile pamiętasz z tego okresu
Pytanie 1 z 15
Aby grać w tę grę, trzeba było zaczepić na nogi pewien przedmiot. Dzieci, a zwłaszcza dziewczynki, uwielbiały tę zabawę. Chodzi o:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki