Stosowanie laboratoryjnie wytwarzanych, syntetycznych feromonów, to przykład nowego podejścia do biznesu. Naukowcy potwierdzają, że związki zawarte w tych produktach działają dokładnie w taki sam sposób, jak te, emitowane przez organizm, wydzielane wraz z potem, bądź śliną.
- Nikt dotychczas jasno nie stwierdził, że związki, które tworzy się w laboratoriach to feromony człowieka. Są to jednak substancje, które wpływają na zachowania ludzi. Potocznie mówi się o nich "feromony ludzkie". Ostatnie badania potwierdzają, że zmieniają one stan umysłu oraz funkcjonowanie mózgu człowieka w ściśle określony sposób – informuje Wiktor Koszycki, doradca klienta z serwisu Feromony.pl.
Naukowcy z Uniwersytetu w Wiedniu odkryli, że Androstenon, naturalny feromon męski, akcentuje męskość i dominację. Osoba, która wydziela jego dużą ilość, z reguły nie ma problemów z wywieraniem wpływu na otoczenie.
- Między innymi ze względu na właściwości wywoływania pozytywnych emocji, Androstenonem spryskiwane były trudne do sprzedania miejsca w kinach, teatrach czy wnętrza klubów nocnych – wyjaśnia Koszycki.