- Jak informuje rządowy portal Australii Południowej, nowy niemowlak w domu to znacznie wyższe rachunki za prąd i wodę przez ciągłe pranie ubranek i dogrzewanie pokoju
- Pozornie darmowe karmienie piersią nierzadko wiąże się z wysokimi kosztami za prywatne wsparcie doradcy laktacyjnego i drogi sprzęt
- Portal MoneyHelper przypomina, że przejście matki na urlop macierzyński oznacza nagły spadek miesięcznych dochodów dla całej rodziny
- Zwykłe odłożenie pieniędzy na łatwo dostępne konto oszczędnościowe to najprostszy sposób na uniknięcie stresu przy niespodziewanej chorobie malucha
- Rezygnacja z nieużywanych abonamentów telewizyjnych ułatwia domowy budżet i pomaga spokojnie pokryć ukryte koszty utrzymania dziecka w pierwszym roku
Ukryte koszty przy niemowlaku. Dlaczego rachunki tak mocno rosną?
Pojawienie się dziecka w domu to nie tylko wydatki na wózek, łóżeczko czy ubranka, o których myślimy w pierwszej kolejności. Jak możemy przeczytać na rządowym portalu Australii Południowej, nowy domownik oznacza znacznie większe zużycie prądu i wody. Często zapominamy, że codzienna opieka nad maluchem wymaga od nas ciągłego prania ulewających się ubranek, częstych kąpieli i wyparzania butelek.
Zwiększone rachunki wynikają z bardzo prostych, codziennych czynności. Pralka u wielu rodziców chodzi niemal na okrągło, a dodatkowo dużo częściej dogrzewamy pokój lub używamy klimatyzacji, żeby dziecku było po prostu ciepło i wygodnie. To wszystko sprawia, że co miesiąc z naszego domowego budżetu ubywa znacznie więcej pieniędzy na opłacenie podstawowych rachunków, a do tego dochodzi jeszcze częsty zakup proszków do prania i środków czystości.
Ile kosztuje dbanie o zdrowie i karmienie dziecka w pierwszym roku?
Z pozoru darmowe rzeczy potrafią mocno uszczuplić nasze portfele, dlatego warto przygotować się na kilka dodatkowych i ukrytych wydatków:
- wizyty u pediatry i prywatne konsultacje medyczne, gdy państwowa przychodnia ma zbyt długie terminy na przyjęcie chorego malucha
- dobrej jakości laktator elektryczny, który według portalu Healthline może kosztować w przeliczeniu od blisko pięciuset do nawet tysiąca czterystu złotych
- pomoc doradcy laktacyjnego w razie problemów z karmieniem, za co czasem trzeba jednorazowo zapłacić nawet ponad tysiąc złotych
Choć naturalne karmienie z piersi i darmowa opieka zdrowotna brzmią jak spora oszczędność, rzeczywistość często zmusza nas do wyciągnięcia portfela. Dobrym pomysłem może być odłożenie pewnej kwoty właśnie na te niespodziewane sytuacje związane ze zdrowiem dziecka oraz nagłymi problemami z laktacją.
Mniejsze dochody na urlopie macierzyńskim. Jak to wpływa na finanse?
Kiedy w domu pojawia się niemowlę, nasze koszty życia mocno rosną, a jednocześnie z reguły kurczy się domowy budżet. Portal MoneyHelper przypomina, że przejście na urlop macierzyński wiąże się z wyraźnym obniżeniem comiesięcznej wypłaty u matki. To bardzo trudny moment, w którym nagle na koncie brakuje pieniędzy, do których byliśmy przez lata przyzwyczajeni.
Ta mniejsza pensja nakłada się na czas, kiedy regularnie musimy kupować drogie pieluchy, ewentualne mleko modyfikowane czy wciąż nowe ubranka dla szybko rosnącego malucha. Oprócz bieżących braków w domowym portfelu, dłuższa przerwa w pracy oznacza też mniejsze składki odkładane na naszą przyszłą emeryturę. Dlatego tak ważne jest, aby otwarcie rozmawiać z partnerem o finansach, ustalić wspólny plan działania i po prostu dzielić się tym ciężarem.
Jak mądrze zaplanować budżet i uniknąć stresu przed porodem?
Najlepiej zacząć od szczerego spisania wszystkich swoich miesięcznych wydatków, żeby zobaczyć, z czego można łatwo zrezygnować, na przykład z nieużywanych abonamentów na telewizję czy częstego zamawiania jedzenia na wynos. Warto założyć sobie oddzielne konto oszczędnościowe z łatwym dostępem do pieniędzy, aby mieć finansową poduszkę bezpieczeństwa na nagłe wydatki, takie jak nagła gorączka u dziecka, zakup leków czy popsuta pralka. Ciekawym pomysłem jest też ustawienie automatycznych przelewów na rachunki za domowe media, ponieważ niektórzy dostawcy dają za to drobne zniżki. Najważniejsza pozostaje jednak spokojna rozmowa z partnerem, pozbycie się ewentualnych mniejszych długów jeszcze przed porodem i ustalenie jasnych limitów na zakupy dla dziecka, co pozwoli uniknąć niepotrzebnych kłótni o pieniądze w tych trudnych, pierwszych miesiącach.
Źródła:
MoneyHelper — “What is the average cost to have a baby?”
Government of South Australia – “Guide to electricity, gas and SA Water services (V2.1)”
Healthline — “Budgeting for Baby’s First Year: Diapers, Childcare, Gear & More”