- Jak podaje portal Consumer Financial Protection Bureau, dzieci w wieku szkolnym zaczynają już dobrze rozumieć trudniejsze sprawy takie jak codzienne oszczędzanie
- Darmowe aplikacje na telefon ułatwiają zaplanowanie domowego budżetu i zamieniają nudne liczenie pieniędzy w świetną zabawę
- Na łamach czasopisma Childhood wspomniano, że maluchy wyjątkowo chętnie reagują na wszelkie programy przypominające zwykłą grę na konsoli
- Wspólne opłacanie domowych rachunków przed ekranem pokazuje dziecku, skąd tak naprawdę bierze się ciepła woda w kranie
- Prowadzenie wirtualnego kieszonkowego pozwala maluchowi poznać naturalne konsekwencje zbyt szybkich zakupów bez wywoływania niepotrzebnych łez
Dlaczego warto prowadzić budżet domowy w aplikacji z dzieckiem?
Dzieci uczą się przez ciągłą obserwację tego, jak my zarabiamy, wydajemy i oszczędzamy nasze domowe pieniądze. Śledzenie wszystkich wydatków w telefonie pomaga połączyć codzienne zakupy z mądrym planowaniem, co wychodzi na dobre całej rodzinie. Takie proste podejście ułatwia też pokazanie najmłodszym, skąd bierze się jedzenie w naszej lodówce i nowe ubrania w szafie.
Jak możemy przeczytać na portalu Consumer Financial Protection Bureau, już w wieku szkolnym maluchy zaczynają rozumieć trochę bardziej skomplikowane sprawy, takie jak oszczędzanie czy wyznaczanie własnych celów. Kiedy pokazujemy im ekran telefonu z podsumowaniem całego miesiąca, uczymy je, że bieżąca woda i wywóz śmieci po prostu kosztują konkretne kwoty. Dzięki temu dziecku znacznie łatwiej pojąć, że tego typu usługi nie są w pełni automatyczne i wymagają naszych regularnych opłat.
Darmowe aplikacje do liczenia wydatków. Co przyda się rodzinie?
Zanim zaczniemy wpisywać paragony do telefonu, warto poszukać prostego programu, który będzie czytelny dla nas i ciekawy dla malucha. Na łamach czasopisma Childhood wspomniano, że dzieci świetnie reagują na wszelkie elementy przypominające grę na konsoli, dlatego dobrym pomysłem może być wybór rozwiązania mającego w środku następujące opcje:
- automatyczne dzielenie wydatków na kategorie (na przykład jedzenie w sklepie, rachunki za prąd i paliwo)
- powiadomienia o przekroczeniu ustalonego budżetu (na przykład miesięcznego limitu na słodycze)
- zdobywanie wirtualnych punktów i nagród za pomaganie w drobnych pracach domowych
- wizualne paski postępu dla waszych wspólnych celów oszczędnościowych
Takie ciekawe funkcje zamieniają nudne liczenie pieniędzy w fajną zabawę, która mocno zachęca nasze pociechy do dbania o domowe finanse. Według strony Oregon Department of Education warto przy tym wszystkim zachować zdrowy rozsądek i zawsze uważać na prywatność, sprawdzając dokładnie to, komu tak właściwie udostępniamy nasze dane z banku.
Jak rozmawiać z dzieckiem o pieniądzach i domowych rachunkach?
Bardzo często opłacamy wszystkie sprawy przelewami z konta lub kartą, dlatego warto krok po kroku pokazać naszemu dziecku ten proces, żeby nie był dla niego całkowicie ukryty w sieci. Dobrym pomysłem może być wspólne siadanie do opłacania rachunków i opowiadanie, że to właśnie w ten sposób płacimy za światło w pokoju i ciepłą wodę w kranie. Możemy też zaangażować malucha w tworzenie listy zakupów na niedzielny obiad albo pozwolić mu podjąć małą decyzję w warzywniaku, żeby poczuł odpowiedzialność za wydawane banknoty. Kiedy nasza pociecha zobaczy, jak płacimy za nowe buty kartą kredytową, warto jasno wyjaśnić, że w ten sposób zwyczajnie pożyczamy pieniądze z banku i potem będziemy musieli je oddać z naszej pensji. Dzięki temu dziecko znacznie szybciej zrozumie, dlaczego czasami nie możemy kupić mu kolejnej zabawki i z jakimi wyborami wiąże się codzienne życie dorosłych.
Kieszonkowe dla dziecka. Dlaczego warto dać maluchowi wybór?
Przekazywanie dziecku pierwszych własnych pieniędzy to zawsze spory krok dla każdego rodzica, który na początku budzi sporo obaw. Wiele darmowych aplikacji na telefon pozwala na stworzenie dla malucha specjalnego profilu, w którym nasza pociecha całkowicie samodzielnie planuje swoje wydatki. Pozwala to w praktyce śledzić drobne kwoty od dziadków czy wpłaty od rodziców za pomoc w domowych porządkach.
Taki wirtualny system daje dziecku ogromną szansę na samodzielne podejmowanie decyzji o zakupach, a nam pozwala delikatnie zerkać, na co idą te skromne środki. Kiedy pociecha wyda całe swoje fundusze na przekąski i zabraknie jej na wymarzoną grę planszową, na własnej skórze pozna naturalne konsekwencje swoich wyborów. To z pewnością bardzo cenna lekcja, z której maluch wyciągnie pożyteczne wnioski na przyszłość i z czasem wyrobi sobie po prostu zdrowe nawyki.
Źródła:
Consumer Financial Protection Bureau (CFPB) — “Paying your bills”