- Ciągłe odkładanie lekcji na później ze strachu przed pomyłką to bardzo jasny sygnał pokazujący, jak rozpoznać perfekcjonizm u dziecka
- Z materiałów organizacji Orygen jasno wynika, że codzienne problemy ze snem często oznaczają ogromny strach malucha przed szkolną porażką
- Zwyczajne przyznawanie się rodziców do własnych wpadek skutecznie pomaga dzieciom radzić sobie z presją bycia najlepszym
- Jak podaje portal HealthyChildren, szczere docenianie włożonego wysiłku buduje w małym człowieku odporność na stresujące sytuacje
Jak rozpoznać perfekcjonizm u dziecka? Pierwsze niepokojące sygnały
Czasami wydaje nam się, że nasz maluch jest po prostu bardzo ambitny i mocno zależy mu na dobrych ocenach w szkole. Z czasem jednak ta chęć bycia najlepszym we wszystkim staje się dla niego ogromnym ciężarem, który brutalnie odbiera radość z codziennych zabaw. Niezdrowy perfekcjonizm to problem, który sprawia, że dziecięcy świat kręci się głównie wokół potężnego strachu przed porażką.
Cały ten problem bierze się zazwyczaj z tego, że młody człowiek nakłada na siebie nierealne wymagania i czuje ciągłą presję, by nie popełniać absolutnie żadnych pomyłek. Kiedy coś idzie nie po jego myśli, maluch wpada w złość, unika działania albo całkowicie rezygnuje z wyzwania, bo z góry zakłada, że i tak sobie nie poradzi. W efekcie takie błędne koło prowadzi do nagromadzenia ogromnego stresu i poczucia beznadziei w codziennym życiu.
Objawy niezdrowego perfekcjonizmu. Te zachowania mogą budzić niepokój
Jak przeczytamy w materiałach australijskiej organizacji Orygen (zajmującej się zdrowiem psychicznym młodzieży), warto rozważyć szczerą rozmowę ze swoim dzieckiem, jeśli dostrzegamy u niego następujące sygnały:
- odkładanie nauki i obowiązków na później ze strachu przed zrobieniem błędu
- ciągłe poprawianie swoich prac domowych i spędzanie nad nimi zbyt wielu godzin
- nieustanna potrzeba upewniania się u rodziców, że wszystko robią dobrze
- kłopoty ze snem, ogromne zmęczenie w ciągu dnia i niechęć do chodzenia do szkoły
- myślenie w czarno-białych barwach i mówienie, że dalsze starania nie mają żadnego sensu
Takie codzienne trudności jasno pokazują, że maluch zwyczajnie nie radzi sobie z własnymi emocjami i narzuconymi sobie standardami. To najwyższy czas, by pomóc mu zrzucić ten ciężar z barków i pokazać, że nikt na świecie nie jest bez skazy.
Jak chwalić dziecko, by uodpornić je na strach przed porażką?
Aby pomóc maluchowi radzić sobie z presją bycia w czołówce klasowej, na łamach portalu HealthyChildren możemy przeczytać, że warto skupiać się na włożonym wysiłku, a nie na końcowym wyniku. Zamiast pytać o to, jaką ocenę dziecko dostało ze sprawdzianu, dobrym pomysłem może być docenienie czasu, jaki poświęciło na naukę i samych chęci do pracy. Warto pokazywać dziecku na każdym kroku, że zdobywanie wiedzy to długi proces, w którym potknięcia są całkowicie normalne i dają nam szansę na wyciągnięcie wartościowych wniosków na przyszłość. Dzięki takiemu spokojnemu podejściu nasze pociechy uczą się, że pomyłki to nie koniec świata, tylko po prostu kolejna lekcja do odrobienia.
Zbyt duże ambicje u dziecka. Co robić, gdy presja jest za silna?
Najlepszym sposobem na stłumienie w zarodku niezdrowego perfekcjonizmu jest okazanie maluchowi bezwarunkowej akceptacji i udowodnienie mu, że jest kochany niezależnie od szkolnych osiągnięć. Jeśli zauważysz, że twoja pociecha ma na głowie zbyt wiele zajęć dodatkowych, świetnym krokiem będzie wspólne złapanie życiowego balansu i bezstresowa rezygnacja z części z nich. Oprócz tego warto otwarcie przyznawać się do własnych, dorosłych pomyłek, bo kiedy dziecko widzi, że rodzic też ma wady i potrafi o nich normalnie rozmawiać, samo uczy się pokory i szacunku do siebie. Dobrze jest też często przypominać młodemu człowiekowi, że prawdziwy życiowy sukces to przede wszystkim bycie dobrym i empatycznym człowiekiem, a nie tylko maszyną do zbierania najwyższych ocen.
Źródła:
Orygen — “Clinical practice point: Supporting young people who experience perfectionism”