Uruchomiony 1 października 2025 r. system kaucyjny w krótkim czasie stał się jednym z najbardziej odczuwalnych elementów polityki środowiskowej w Polsce. Zwrot opakowań wszedł do codziennej rutyny wielu konsumentów, a dla części z nich odzyskiwanie kaucji stało się równie naturalne jak segregowanie odpadów.
Potwierdzają to dane Ministerstwa Klimatu i Środowiska - od startu systemu zebrano już ponad miliard opakowań, a każdego tygodnia ich liczba zwiększa się o kolejne 100 milionów.
System kaucyjny zmienił nawyki
W mediach społecznościowych regularnie pojawiają się materiały wideo osób, które zwracają jednorazowo setki, a nawet tysiące opakowań. Niezależnie od tego czy motywacją jest troska o środowisko, czy chęć odzyskania pieniędzy, efekt pozostaje ten sam – cenne surowce wracają do obiegu zamiast trafiać do lasów, parków lub na składowiska.
To właśnie wartość ekonomiczna okazała się jednym z najskuteczniejszych narzędzi zmiany zachowań. Opakowanie przestało być bezwartościowym odpadem. Stało się przedmiotem, który opłaca się oddać.
Szkło bardziej widoczne
Sukces systemu kaucyjnego uwidocznił jednak problem, który wcześniej pozostawał częściowo ukryty wśród innych odpadów. Dziś, gdy puszki i butelki PET coraz rzadziej zalegają w przestrzeni publicznej, uwagę zwracają przede wszystkim jednorazowe butelki szklane. Potwierdzają to wyniki badania opinii publicznej przeprowadzonego przez Yotta dla Eko-Unii. Ponad 60 proc. respondentów wskazało porzucone szklane butelki jako jeden z najbardziej irytujących elementów krajobrazu. Problem okazał się niemal równie uciążliwy jak zalegające psie odchody.
Szczególnie wymowne są odpowiedzi mieszkańców największych miast. Aż 63 proc. badanych z deklaruje, że szkło na chodnikach, trawnikach czy przystankach jest dla nich codziennym widokiem. Jednocześnie inne rodzaje opakowań są zauważane znacznie rzadziej. W największych miastach puszki wskazało jedynie 35 proc. respondentów. Ta różnica nie wydaje się przypadkowa. W opinii ekologów decyduje o niej właśnie obecność lub brak kaucji. Opakowanie objęte systemem zyskuje wartość. Opakowanie pozostające poza nim staje się zwykłym śmieciem.
Szkło bardziej widoczne
Sukces systemu kaucyjnego uwidocznił jednak problem, który wcześniej pozostawał częściowo ukryty wśród innych odpadów. Dziś, gdy puszki i butelki PET coraz rzadziej zalegają w przestrzeni publicznej, uwagę zwracają przede wszystkim jednorazowe butelki szklane. Potwierdzają to wyniki badania opinii publicznej przeprowadzonego przez Yotta dla Eko-Unii. Ponad 60 proc. respondentów wskazało porzucone szklane butelki jako jeden z najbardziej irytujących elementów krajobrazu. Problem okazał się niemal równie uciążliwy jak zalegające psie odchody.
Szczególnie wymowne są odpowiedzi mieszkańców największych miast. Aż 63 proc. badanych z deklaruje, że szkło na chodnikach, trawnikach czy przystankach jest dla nich codziennym widokiem. Jednocześnie inne rodzaje opakowań są zauważane znacznie rzadziej. W największych miastach puszki wskazało jedynie 35 proc. respondentów. Ta różnica nie wydaje się przypadkowa. W opinii ekologów decyduje o niej właśnie obecność lub brak kaucji. Opakowanie objęte systemem zyskuje wartość. Opakowanie pozostające poza nim staje się zwykłym śmieciem.
Ministerstwo analizuje problem
Wiceminister klimatu i środowiska Anita Sowińska potwierdziła, że taki scenariusz jest obecnie analizowany.
- Ja jestem bardzo za tym rozwiązaniem, ale decyzję podejmiemy w ciągu kilku miesięcy, ponieważ też musimy ją poddać konsultacjom i przewidujemy pewien czas na wdrożenie dla przedsiębiorców – powiedziała na konferencji prasowej.
Wiceminister odniosła się również do kwestii małych butelek alkoholowych.
- Od wielu miesięcy komunikujemy, że chcielibyśmy je włączyć do systemu kaucyjnego - poinformowała.
Jak podkreśliła, temat ten należy rozpatrywać w szerszym kontekście obejmującym wszystkie jednorazowe opakowania szklane.
Domknąć system
Zdaniem organizacji ekologicznych rozszerzenie systemu byłoby naturalnym kolejnym krokiem.
- To już nie jest drobny problem estetyczny, ale symbol kultury jednorazowości i bezkarnego zaśmiecania wspólnej przestrzeni. Każda taka butelka to nie tylko odpad, ale też realne zagrożenie dla ludzi, zwierząt i miejskiej zieleni. Dlatego małpki i inne jednorazowe butelki szklane powinny zostać objęte systemem kaucyjnym - tam, gdzie działa kaucja, opakowania przestają zalegać na ulicach, bo po prostu zaczynają mieć wartość. Jeśli chcemy naprawdę czystych miast, musimy sprawić, żeby żadna butelka nie była bardziej opłacalna do wyrzucenia, niż do zwrotu – mówi Paweł Pomian, wiceprezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.
To dopiero początek
Włączenie jednorazowego szkła do systemu kaucyjnego mogłoby oznaczać domknięcie najważniejszej luki, która pozostała po pierwszym etapie reformy. Dla środowiska oznaczałoby to mniej odpadów w przestrzeni publicznej. Dla samorządów – niższe koszty sprzątania. A dla konsumentów – prostsze i bardziej przejrzyste zasady postępowania z opakowaniami po napojach. Najistotniejsza jest jednak budowa systemu, w którym każde opakowanie ma swoją wartość i miejsce w obiegu, a odpady stają się surowcami. Sukces pierwszych miesięcy działania kaucji pokazuje, że taki kierunek jest możliwy.