- Jak pokazuje badanie opublikowane w czasopiśmie Personality and Social Psychology Bulletin, sztuczne udawanie entuzjazmu podczas układania zabawek pogarsza relację z maluchem
- Jasne określenie czasu trwania wspólnej rozrywki przed wejściem do pokoju skutecznie zapobiega narastającej frustracji u zmęczonego rodzica
- Zgodnie z informacjami ze strony Centers for Disease Control and Prevention, do zbudowania dobrej więzi z dzieckiem wystarczy od pięciu do dziesięciu minut pełnej uwagi każdego dnia
- Zwykłe odłożenie telefonu do innego pomieszczenia i skupienie się na spokojnym oddechu to bardzo prosty sposób na przetrwanie nudnych chwil na dywanie
- Włączenie dziecka w proces wyboru innej zabawy sprawia, że maluch chętniej idzie na kompromis i nie zmusza dorosłego do ciągłego powtarzania tych samych czynności
Udawanie radości z zabawy w dom. Jak to wpływa na relację z dzieckiem?
Codzienna zabawa z maluchem potrafi być dla nas rodziców naprawdę bardzo usypiająca. Kiedy po raz setny budujemy tę samą wieżę z klocków lub bawimy się w gotowanie obiadu dla lalek, często odczuwamy po prostu znudzenie i zwykłe zmęczenie. W takich chwilach naturalnie próbujemy ratować sytuację sztucznym uśmiechem, udając przed dzieckiem wielki entuzjazm, żeby tylko nie pokazać całkowitego braku chęci do wspólnego układania zabawek na dywanie.
Ukrywanie własnego znudzenia i nieustanne pompowanie nienaturalnej radości nie jest jednak dobrym podejściem. Jak pokazało badanie opublikowane na łamach czasopisma Personality and Social Psychology Bulletin, takie tłumienie prawdziwych emocji u rodziców sprawia, że czujemy się wewnętrznie gorzej i jesteśmy znacznie mniej autentyczni w kontakcie z synem lub córką. Znacznie lepiej jest po prostu szczerze i na spokojnie towarzyszyć naszemu dziecku, bez odgrywania przed nim teatralnych zachwytów nad każdym ruchem rączki.
Jak ustalić zasady wspólnej zabawy? Konkretny plan działania
Zamiast na siłę zmuszać się do wielogodzinnych maratonów z autkami, warto od samego początku wyznaczyć w domu bardzo jasne granice czasowe. Zanim usiądziemy na podłodze, możemy wprost powiedzieć maluchowi, że będziemy się razem bawić na przykład przez pół godziny, a potem idziemy do kuchni robić kolację. Jak możemy przeczytać w materiałach opublikowanych przez Penn State Thrive Initiative, takie postawienie sprawy skutecznie zapobiega frustracji rodzica i pozwala cieszyć się wspólnym czasem bez ciągłego zerkania na zegarek. Dobrym pomysłem jest też zwykłe oddanie inicjatywy maluchowi i pozwolenie mu na prowadzenie zabawy w całości po swojemu, bez naszego ciągłego ingerowania w ustalone zasady gry.
Co robić, gdy zabawy z dzieckiem śmiertelnie nas nudzą? Sprawdzone rady
Kiedy nasze myśli niebezpiecznie uciekają w stronę niepozmywanych naczyń i mamy serdecznie dość naśladowania szczekania psa, z pomocą przychodzi po prostu bycie tu i teraz. Na portalu Mayo Clinic można znaleźć ciekawe wskazówki dotyczące trenowania uważności, które świetnie sprawdzają się na co dzień podczas szczególnie nużących aktywności z maluchem:
- skupienie się w całości na własnym spokojnym oddechu, co pomaga odwrócić myśli od poczucia przytłoczenia
- całkowite wyłączenie i odłożenie telefonu do innego pokoju na czas bycia razem
- świadome zaangażowanie wszystkich zmysłów, na przykład zauważanie miękkiej faktury dywanu
- życzliwe i spokojne obserwowanie tego co dokładnie robi dziecko, bez oceniania całej sytuacji
Wdrożenie w życie tych kilku małych kroków sprawia, że przestajemy panikować i uciekać myślami do obowiązków domowych. Wystarczy, że po prostu usiądziemy obok i spokojnie popatrzymy na nasze dziecko bez narzekania, a te kilkanaście minut upłynie obu stronom w znacznie lepszej atmosferze.
Dziecko chce grać ciągle w to samo. Jak znaleźć inne, lepsze rozwiązania?
Nie każdy rodzic na świecie lubi budować z klocków czy bawić się lalkami w dom i jest to zupełnie normalne zjawisko. Jeśli konkretna rozrywka wywołuje w nas ogromną niechęć, nie bójmy się zaproponować maluchowi zmiany gry na taką, która choć trochę bardziej odpowiada naszym codziennym upodobaniom. Włączanie dziecka w proces wybierania wspólnych zajęć sprawia, że maluch chętniej idzie na kompromis, a my nie czujemy się jak więźniowie zamknięci w jednej narzuconej roli.
Warto również pamiętać, że bliską i ciepłą więź z dzieckiem budujemy na wiele różnych sposobów, a nie tylko podczas klasycznej zabawy na podłodze. Zgodnie z informacjami podanymi na stronie Centers for Disease Control and Prevention, do budowania dobrej relacji wystarczy czasem od 5 do 10 minut w pełni zaangażowanej uwagi każdego dnia. Doskonałym zastępstwem dla tradycyjnych gier planszowych może być dla was przecież wspólne czytanie książeczki w łóżku albo zwykłe przytulanie się na kanapie podczas oglądania bajki.
Źródła:
Mayo Clinic — “Mindfulness exercises”
Penn State Thrive Initiative — “Playing Games with Your Child” (PDF)