- Badania opublikowane w czasopiśmie Health Oriented Pedagogical Project pokazują, że ciągła chęć bycia w centrum uwagi wywołuje u uczniów silny niepokój
- Nagła płaczliwość oraz porzucenie ulubionych zabawek to wyraźny sygnał, że szkolni koledzy źle wpływają na codzienne zachowanie malucha
- Zwykłe przydzielanie prostych domowych obowiązków świetnie buduje pewność siebie u dziecka i zmniejsza jego potrzebę zadowalania rówieśników
- Jak możemy przeczytać na portalu NewYork-Presbyterian, w życiu ucznia liczy się przede wszystkim jakość relacji, a nie ogromna liczba znajomych na korytarzu
Presja bycia lubianym w szkole. Dlaczego maluch staje się nerwowy?
Kiedy dziecko idzie do szkoły, nagle zaczyna mu bardzo zależeć na akceptacji całej nowej grupy. To naturalne, że chce być częścią paczki i bawić się z resztą klasy na przerwach. Niestety, dość często pojawia się też u niego presja bycia najbardziej lubianym uczniem, co potrafi mocno przytłoczyć kilkulatka i popsuć mu codzienny humor.
Zależność tę dobrze tłumaczą badania opublikowane na łamach czasopisma Health Oriented Pedagogical Project, które pokazują ciekawą rzecz. Okazuje się, że to nie sama popularność, ale właśnie ciągła chęć bycia w centrum uwagi wywołuje u dzieci niepokój i obniża ich radość z zabawy. Zamiast gonić za uznaniem całej klasy, wystarczy mieć chociaż jednego dobrego przyjaciela, aby dziecko czuło się po prostu bezpieczne i szczęśliwe.
Po czym poznać, że koledzy źle wpływają na zachowanie dziecka?
Silny wpływ rówieśników zaczyna się wtedy, gdy twoje dziecko robi rzeczy, na które wcale nie ma ochoty, tylko po to, by przypodobać się innym kolegom. Warto na spokojnie porozmawiać z maluchem, jeśli zauważysz nagłe zmiany w jego nastroju, problemy z zasypianiem lub niespodziewaną utratę apetytu. Niepokojącym sygnałem jest też płaczliwość, niechęć do chodzenia do szkoły oraz porzucenie tych zabawek, które do tej pory sprawiały dziecku wielką frajdę. Czasem pod wpływem grupy u ucznia może pojawić się nawet nietypowa dla niego agresja, dlatego dobrym pomysłem jest trzymanie ręki na pulsie i baczne obserwowanie jego codziennych nawyków.
Jak wzmacniać poczucie własnej wartości u ucznia? Praktyczne porady
Aby dziecko nie szukało na siłę potwierdzenia swojej wartości u szkolnych kolegów, warto budować jego pewność siebie w domu na co dzień:
- pokazuj dziecku, że kochasz je za to, kim jest, a nie za dobre oceny czy posprzątany pokój
- uważnie słuchaj tego, co mówi maluch, i nie dawaj rad, dopóki sam o nie nie poprosi
- chwal dziecko za włożony wysiłek, nawet jeśli jakiś rysunek czy zadanie domowe nie wyszło mu idealnie
- przydzielaj uczniowi proste domowe obowiązki (na przykład nakrywanie do stołu), aby czuł się potrzebny w rodzinie
Tego typu codzienne wsparcie sprawia, że maluch czuje się w pełni akceptowany pod własnym dachem. Dzięki temu zyskuje on wewnętrzny spokój i nie czuje już tak wielkiej potrzeby, aby za wszelką cenę zadowalać wszystkich rówieśników wokół siebie.
Kto sprawdzi się jako dobry przyjaciel? Liczy się jakość relacji
Często wydaje nam się, że w pierwszych latach szkoły trzeba przyjaźnić się z każdym dzieckiem w klasie, ale to przekonanie po prostu mija się z celem. Jak możemy przeczytać na portalu NewYork-Presbyterian, w życiu liczy się jakość przyjaźni, a nie to, z iloma osobami twoje dziecko biega po korytarzu. Warto czasem zapytać malucha, czy jego kolega mówi mu miłe rzeczy, czy pomaga mu podejmować dobre decyzje i czy po prostu czuje się przy nim dobrze. Jeśli odpowiedź brzmi "nie", dobrym krokiem może być delikatne zachęcenie dziecka do poszukania nowych znajomości wśród uczniów, którzy dzielą z nim te same pasje.
Źródła: