- Wybierając konkretne gatunki roślin na swoją posesję, często bezwiednie zapraszamy szerszenie do osiedlenia się w naszym sąsiedztwie.
- Głodne owady poszukują mocnych, słodkawych aromatów, a zatem najchętniej zlatują się do krzewów bogatych w nektar i drzew z dojrzewającymi owocami.
- Poniżej wyjaśniamy szczegółowo, z jakiej roślinności lepiej zrezygnować oraz dlaczego gnijące spady stanowią dla szerszeni tak ogromną pokusę.
Dobór odpowiednich sadzonek to kluczowy element decydujący o natężeniu ruchu insektów w przydomowej przestrzeni. Przemyślane kompozycje botaniczne pozwalają cieszyć się estetycznym otoczeniem i równocześnie skutecznie hamują zapędy groźnych intruzów. Szczególnie w okresie letnim szerszenie aktywnie przeczesują okolicę w poszukiwaniu łatwo dostępnego pożywienia, a niektóre okazy zieleni niezwykle im to ułatwiają. Zasadzenie lip, róż i wybranych drzew owocowych generuje dodatkowy problem w postaci inwazji mszyc. Produkowana przez te drobne szkodniki lepka spadź to wyśmienity przysmak dla największych os, a nagromadzenie mniejszych owadów stwarza drapieżnikom doskonałe warunki do polowań.
Drzewa owocowe i kwitnące krzewy wabią szerszenie
Egzemplarze wydzielające mnóstwo nektaru, soków i mocnych aromatów stanowią dla owadów punkt obowiązkowy podczas żerowania. Szerszenie masowo gromadzą się wokół obrodzonych jabłoni, śliw oraz grusz. Równie chętnie odwiedzają winorośle i wszelkie krzaki obfite w mocno słodkie owoce. Do strefy zwiększonego ryzyka należy zaliczyć także mocno pachnące kwiatostany, dlatego warto zachować ostrożność przy sadzeniu lilaków, jaśminowców i niektórych odmian hortensji. Prawdziwą pułapką na posesji są natomiast fermentujące spady owoców, które po uderzeniu o ziemię uwalniają wyjątkowo nęcącą, słodką woń. Skuteczne powstrzymanie intruzów wymaga zatem systematycznego sprzątania zgniłych owoców, szczelnego zamykania pojemników z odpadami oraz strategicznego planowania nasadzeń z dala od tarasów i stref relaksu.