- Przylot Zbigniewa Ziobry do USA wzbudził mnóstwo emocji, a plotki łączyły go z Tomaszem Adamkiem.
- Pięściarz zaprzecza, jakoby miał gościć polityka u siebie, ale detektyw Krzysztof Rutkowski postanowił sprawdzić to na własną rękę.
- W efekcie powstało nagranie Adamka w sklepie monopolowym, które szybko obiegło sieć.
- Były mistrz świata odniósł się do całego zamieszania w rozmowie z Kamilem Wolnickim.
Tomasz Adamek na zakupach w monopolowym. "Co w tym sensacyjnego?"
Zbigniew Ziobro opuścił Węgry i pojawił się w USA. Zdjęcia z lotniska Newark w stanie New Jersey wywołały poruszenie, w centrum którego nieoczekiwanie znalazł się Tomasz Adamek. Duży rozgłos zyskały plotki łączące przylot byłego ministra sprawiedliwości z byłym mistrzem świata. I choć "Góral" zaprzeczył na łamach "Super Expressu", temat wciąż budzi emocje, tym bardziej że słynny pięściarz go podsyca, publikując w swoich mediach społecznościowych materiały generowane przez AI.
Tomasz Adamek dla "Super Expressu": Ziobro ma Boga w sercu. Zapraszam go do siebie
Na tropie polityka w USA jest między innymi detektyw Krzysztof Rutkowski. W efekcie powstało nagranie z Tomaszem Adamkiem na zakupach w sklepie monopolowym, które błyskawicznie rozeszło się w internecie. Sportowiec postanowił odnieść się do zamieszania na łamach "Przeglądu Sportowego Onet".
No szedłem, co w tym sensacyjnego? Ktoś mnie nagrywał, że idę, nie wiem po co. Kupiłem sobie winko, bo czemu nie? Po tylu latach ciężkiej pracy chyba mogę sobie czasem kupić wino i wypić lampkę? - powiedział w rozmowie z Kamilem Wolnickim.
Adamek przyznał też, że grafiki AI z nim i Ziobrą publikuje specjalnie - "dla jaj". Wspomniane nagranie detektywa Rutkowskiego prezentujemy poniżej.