Miał wyciągać gwiazdę "Przyjaciół" z uzależnienia. Zamiast tego załatwiał mu narkotyki

Były doradca ds. uzależnień Erik Fleming, który dostarczył aktorowi Matthew Perry'emu 25 fiolek ketaminy, właśnie został skazany na dwa lata więzienia. "Zdobywałem ketaminę dla Matthew Perry’ego, ponieważ chciałem pieniędzy i sądziłem, że wyświadczam przysługę przyjacielowi" - powiedział. Aktor nie żyje.

  • Tragiczna śmierć Matthew Perry'ego, gwiazdora "Przyjaciół", wywołana przedawkowaniem ketaminy, uruchomiła śledztwo, które odsłania mroczne kulisy.
  • Właśnie zapadł kolejny wyrok: były doradca ds. uzależnień, Erik Fleming, został skazany na dwa lata więzienia za dostarczanie aktorowi narkotyków.
  • Poznaj szokujące szczegóły jego zaangażowania, motywy i zobacz, kto jeszcze został pociągnięty do odpowiedzialności w tej głośnej sprawie.

Zginął gwiazdor serialu "Przyjaciele". Kolejna osoba skazana

28 października 2023 54-letni Matthew Perry, gwiazdor kultowego serialu "Przyjaciele", został znaleziony przez swojego asystenta martwy w jacuzzi w swoim domu w Los Angeles. Lekarz, który stwierdzał zgon uznał, że śmierć nastąpiła w wyniku przedawkowania ketaminy, od której aktor był uzależniony. Od razu rozpoczęło się śledztwo w tej sprawie. Prokuratura w sumie postawiła zarzuty pięciu osobom. Jedną z nich był 44-letni dr Salvador Plasencia. Mężczyzna w czerwcu tego roku przyznał się do czterech zarzutów karnych dotyczących dystrybucji ketaminy, silnego środka znieczulającego. Miesiąc przed śmiercią Perry'ego, Plasencia wysłał SMS-a do innego lekarza z pytaniem, ile aktor ma mu zapłacić za ketaminę, pisząc: "Ciekawe, ile ten idiota zapłaci" - relacjonował "The New York Times".

W środę, 13 maja, wyrok w tej sprawie usłyszała kolejna osoba. Były doradca ds. uzależnień Erik Fleming został skazany przez sąd federalny w Los Angeles na dwa lata więzienia. Przyznał się do spisku w celu przekazania narkotyku oraz do dystrybucji substancji uzależniającej ze skutkiem śmiertelnym. Jak przypomina PAP, Fleming pośredniczył w kontakcie aktora z Jasveen Sanghą, określaną "królową ketaminy", która w ubiegłym miesiącu usłyszała wyrok 15 lat pozbawienia wolności. Skazany jako pierwszy zdecydował się na współpracę z organami ścigania i przyznał się do winy już w sierpniu 2024 roku.

"Chciałem pieniędzy i myślałem, że pomagam przyjacielowi"

Prokuratura wzięła pod uwagę fakt, że chciał współpracować, jednak podkreśliła, że w sposób znaczący obciążał go fakt, że jako licencjonowany terapeuta świadomie sprzedawał nielegalne substancje osobie publicznej, zmagającej się z nałogiem. Agencja Associated Press podawała, że 54-letni Perry przyjmował ketaminę w ramach legalnej terapii leczenia depresji. Na kilka tygodni przed śmiercią zaczął jednak szukać większych dawek na czarnym rynku. To wtedy do akcji wkroczył Fleming. Kupował ketaminę od Sanghi i przynosił go do domu aktora, przekazując fiolki osobistemu asystentowi gwiazdora, Kennethowi Iwamasie. Cztery dni przed tragedią Fleming dostarczył 25 fiolek substancji za 6 tys. dolarów. "Zdobywałem ketaminę dla Matthew Perry’ego, ponieważ chciałem pieniędzy i sądziłem, że wyświadczam przysługę przyjacielowi. Nigdy nie brałem pod uwagę najgorszego scenariusza. Ta tragiczna porażka będzie mnie zawsze prześladować" — napisał w liście do sądu.

Zarabiali na prostytucji. Policja rozbiła gang. Znaleziono broń, amunicję i narkotyki.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki