„Zdecydowałam się związać swoją przyszłość z automatyką, ponieważ widzę w niej stabilną i jednocześnie bardzo ciekawą ścieżkę zawodową” – opowiada nam Karolina Kałużna, inżynier automatyki w JTI Polska

2026-03-19 0:04 Materiał sponsorowany

19 marca obchodzimy Dzień Automatyka. To święto inżynierów i techników, którzy zajmują się automatyzacją procesów w różnych sektorach przemysłu.

Japan Tabbaco

i

Autor: JTI/ Materiały prasowe

Nie ukrywam, że kobieta na tym stanowisku to rzadkość. Stąd pytanie: skąd wziął się pomysł, aby związać swoją przyszłość właśnie z automatyką?

Od dziecka byłam ciekawa tego, jak działają różne rzeczy. Moi rodzice bardzo wspierali mnie w odkrywaniu świata i rozwijaniu tej ciekawości, dlatego często pomagałam tacie przy różnych pracach i majsterkowaniu. Kiedy przyszedł moment wyboru dalszej ścieżki edukacyjnej, wiedziałam już, że chcę rozwijać się w kierunku technicznym. Najpierw ukończyłam technikum mechatroniczne, a następnie rozpoczęłam pracę w JTI oraz równocześnie podjęłam studia na kierunku Automatyka i Robotyka . Zdecydowałam się związać swoją przyszłość z automatyką, ponieważ widzę w niej stabilną i jednocześnie bardzo ciekawą ścieżkę zawodową. To dziedzina, która stawia przed człowiekiem wiele wyzwań, wymaga ciągłego rozwoju i poszukiwania nowych rozwiązań, ale daje też dużą satysfakcję z efektów pracy.

Co w czasie nauki najbardziej utwierdziło Panią  w przekonaniu, że to właściwa droga zawodowa?

Kiedy procesy i zjawiska, które wcześniej wydawały się tajemnicze i trudne do zrozumienia, zaczęły się stopniowo wyjaśniać. To było i nadal jest bardzo satysfakcjonujące – widzieć, jak wiedza teoretyczna pozwala odkrywać i porządkować to, co wcześniej było zagadką.

Czy od początku miała Pani  jasno określony cel zawodowy, czy Pani  plany rozwijały się stopniowo wraz z kolejnymi doświadczeniami?

Moje plany zawodowe zaczęły się dość konkretnie kształtować już w technikum. Kiedy przedstawiciele JTI po raz pierwszy odwiedzili moją szkołę i poprowadzili spotkanie dotyczące przygotowania do rozmowy kwalifikacyjnej oraz tworzenia dobrego CV, pomyślałam, że to właśnie w tej firmie chciałabym rozpocząć swoją ścieżkę zawodową. Bardzo spodobało mi się to, że firma wychodzi naprzeciw młodym, często jeszcze niedoświadczonym uczniom, dając im szansę na zdobycie pierwszych doświadczeń zawodowych.

JTI

i

Autor: JTI/ Materiały prasowe

Czy pamięta Pani  pierwszy dzień w JTI? Jak rozpoczęła się Pani kariera w  JTI?

Jeszcze zanim odebrałam wyniki matury, w lipcu 2016 roku rozpoczęłam praktyki w dziale utrzymania ruchu. Pamiętam swój pierwszy dzień, kiedy wszystko było zupełnie nowe – urządzenia, procedury, ludzie. Po trzech miesiącach praktyk otrzymałam stanowisko Specjalisty ds. automatyki i elektroniki . Przez cały ten czas nigdy nie pojawiła się rutyna – firma dynamicznie się zmienia, a każdy dzień przynosił nowe zadania i możliwości Po przerwie związanej z rodzicielstwem wróciłam do pracy. Powrót dał mi świeżą perspektywę i kolejną szansę na stawienie czoła nowym wyzwaniom.

Automatyk w firmie produkcyjnej to często „cichy bohater” – wszyscy dostrzegają jego znaczenie dopiero, gdy coś przestaje działać. Co w tej roli daje Pani  największą satysfakcję?

Największą satysfakcję daje mi moment, gdy po usunięciu awarii i uruchomieniu maszyny mogę odetchnąć z ulgą i cieszyć się, że ciężka praca moja i zespołu przyniosła oczekiwany efekt.  Choć nie kończy się ona w tym momencie – po awarii zawsze wyciągamy wnioski i podejmujemy działania, które mają zapobiec podobnym problemom w przyszłości.

Które projekty lub doświadczenia zawodowe miały największy wpływ na Pani rozwój?

Była to kilkumiesięczna delegacja do Belgii związana z relokacją maszyn. To nie tylko pozwoliło mi zdobyć cenne doświadczenie w pracy w międzynarodowym środowisku, ale także znacząco poprawiło mój angielski.

Jakie kompetencje – techniczne i interpersonalne – uważa Pani  za kluczowe w pracy automatyka? Jak ocenia Pani znaczenie różnorodności w zespołach technicznych?

Z technicznego punktu widzenia najważniejsze jest logiczne myślenie i umiejętność łączenia faktów – maszyna jest na tyle „mądra”, na ile nauczy ją człowiek. Musimy umieć wyciągać wnioski z doświadczeń, analizować dane i przewidywać czynniki, które mogą wpływać na płynność procesów przy wdrażaniu usprawnień. Różnorodność w zespołach technicznych jest równie istotna.W środowisku automatyków każdy z nas, mimo szerokiej wiedzy, ma swoje preferencje i specjalizacje. Dzięki różnorodności punktów widzenia burza mózgów staje się znacznie bardziej owocna niż wtedy, gdy wszyscy myślą w ten sam sposób.

Czy czuje Pani, że Pani historia może być inspiracją dla innych kobiet?

Jeśli ktoś poczuje się  zmotywowany czy zmotywowana moją historią, będzie mi bardzo miło. Moja rada dla młodych kobiet, które dopiero zaczynają przygodę z automatyką jest prosta: wierzcie w siebie i swoje umiejętności. Nie ma głupich pytań – często to właśnie ciekawość pozwala znaleźć najważniejsze odpowiedzi. I nie bójcie się podejmować ryzyka – w najgorszym wypadku maszyna nie zadziała, a i tak będziemy musiały ją naprawić, tylko zajmie to trochę więcej czasu. Najgorzej jest po prostu rozłożyć ręce i powiedzieć, że się nie da – bo z odpowiednim podejściem i determinacją prawie zawsze da się znaleźć rozwiązanie.

To co? Na koniec nie wypada mi nic innego jak życzyć Pani wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Automatyka…

Bardzo dziękuję.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki