Albert urządził masakrę w szkole. Planował zabić osiem osób! Nie było litości dla sprawcy

2026-05-25 15:53

Wraca sprawa, która w 2023 roku przeraziła mieszkańców Kadzidła i całej Polski. O czym mówimy? Atak z nożem w szkolnych murach, panika uczniów, zakrwawione korytarze i dramatyczna walka o życie rannych nastolatków. Teraz zapadł prawomocny wyrok. Sąd Apelacyjny w Białymstoku zdecydował o zaostrzeniu kary dla Alberta G. Mężczyzna spędzi za kratami więcej czasu, niż wcześniej orzeczono.

Wyższy wyrok dla Alberta G. za atak w Kadzidle

W poniedziałek (25 maja) Sąd Apelacyjny w Białymstoku ogłosił prawomocne rozstrzygnięcie w sprawie Alberta G., oskarżonego o usiłowanie zabójstwa trzech osób podczas ataku nożem w szkole w Kadzidle. Sąd podwyższył mu karę z 15 do 18 lat więzienia.

Sprawa od początku budziła ogromne emocje. Dramat rozegrał się 29 listopada 2023 roku w Zespole Szkół Powiatowych w Kadzidle. Według ustaleń śledczych Albert G. przyszedł tego dnia do szkoły z przygotowanym wcześniej planem. W plecaku miał cztery noże, czarną maskę oraz tabletki z kofeiną.

Tego dnia uczniowie uczestniczyli w zajęciach prowadzonych przez psychologa. W spotkaniu brały udział trzy klasy. Po kilkunastu minutach Albert G. wyszedł z sali i udał się do toalety. Tam założył maskę, przygotował trzy noże i wrócił.

Przebieg dramatycznego ataku nożem w szkole

Według ustaleń prokuratury około południa wtargnął do sali i rozpoczął atak. Pierwszy cios wymierzył Szymonowi G., raniąc go w szyję. Następnie zaatakował Anastazję K., której zadał dwa ciosy nożem w klatkę piersiową. W sali wybuchła panika. Uczniowie zaczęli uciekać. W chaosie doszło do kolejnego ataku. Marcin L. podszedł do napastnika, a chwilę później został ugodzony nożem w plecy. Po wszystkim Albert G. wybiegł ze szkoły, porzucił maskę przy bramie i uciekł do pobliskiego lasu. Tam dokonał samookaleczenia. Jak ustalili śledczy, przeciął sobie szyję i ręce, po czym położył się na ziemi. Wkrótce odnaleźli go policjanci i przekazali ratownikom medycznym.

W trakcie śledztwa Albert G. częściowo przyznał się do zarzucanych czynów. Twierdził, że od dłuższego czasu był prześladowany i doświadczał przemocy ze strony rówieśników. Tłumaczył, że właśnie to miało być motywem jego działania.

Przeszedł sześciotygodniową obserwację sądowo-psychiatryczną. Biegli nie stwierdzili u niego choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego. Rozpoznano jednak zaburzenia osobowości.

Motywy i stan psychiczny Alberta G.

Już sąd pierwszej instancji uznał, że atak był zaplanowany. Wskazywały na to zabezpieczone materiały, w tym nagranie z telefonu, w którym młody mężczyzna miał zapowiadać, że planuje zabić co najmniej osiem osób.

Po wyroku z 2025 roku apelacje złożyły wszystkie strony procesu. Obrońcy walczyli o łagodniejszą karę, natomiast prokuratura i oskarżyciele posiłkowi domagali się znacznie surowszego rozstrzygnięcia − nawet 25 lat więzienia.

Sąd Apelacyjny zdecydował się ostatecznie podwyższyć karę do 18 lat pozbawienia wolności. Wyrok jest już prawomocny, choć obrona Alberta G. zapowiada, że rozważa złożenie kasacji do Sądu Najwyższego.

W swoim ostatnim słowie Albert G. przepraszał pokrzywdzonych i zapewniał, że żałuje tego, co zrobił. Na sali rozpraw obecni byli jego rodzice. Gdy sędziowie odczytywali uzasadnienie surowszego wyroku, bliscy skazanego nie kryli łez i ogromnego wstrząsu.

Choć kara została zaostrzona do 18 lat więzienia, sąd zaznaczył, że wiele zależy od samego skazanego. Jeśli będzie współpracował z psychologami i pracował nad sobą, po odbyciu części kary będzie mógł w przyszłości ubiegać się o przedterminowe zwolnienie.

Adam zadał jeden śmiertelny cios nożem Mariuszowi. Poszło o opiekę nad dzieckiem
Sonda
Czy kiedykolwiek groził Ci ktoś nożem?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki