16-letnia Kasia dostała SMS-a podczas wyjścia ze znajomymi i ślad po niej zaginął. W tle znany adwokat

2026-05-25 13:00

Tajemnicze zniknięcie 16-letniej Kasi Domerackiej z Warszawy, która zaginęła po otrzymaniu SMS-a na wyjściu ze znajomymi, wciąż budzi pytania. W tle tej wstrząsającej historii pojawia się znany warszawski adwokat, którego relacja z nastolatką okazała się znacznie bardziej skomplikowana, niż początkowo sądzono. Mimo upływu 26 lat, sprawa pozostaje nierozwiązana, a policja apeluje o pomoc w jej wyjaśnieniu.

Zaginiona 16-letnia Katarzyna Domeracka

25 maja przypada Międzynarodowy Dzień Dziecka Zaginionego. Z tej okazji Polska Policja przypomniała głośną sprawę Kasi Domareckiej z Warszawy. Dziewczyna zaginęła 9 maja 2000 roku; miała wówczas 16 lat.

Szczęśliwe dzieciństwo dziewczynki przerwała tragiczna śmierć w wypadku samochodowym jej ukochanego ojca, gdy Kasia miała 10 lat. Wkrótce jej mama ponownie wyszła za mąż, ale Katarzyna nie chciała zaakceptować nowego partnera mamy. Dużo czasu spędzała zatem nie z mamą na Białołęce, ale w mieszkaniu dziadków na warszawskim Mokotowie. To oni zastępowali jej w pewien sposób brutalnie rozbitą rodzinę. 

To właśnie u dziadków Katarzyna przebywała 9 maja 2000 roku. Tego dnia oznajmiła im, że wybiera się ze znajomymi nad Zalew Zegrzyński. Nastolatka miała dotrzeć na miejsce i wraz z koleżanką i kolegą spędzać czas na plaży. W pewnym momencie Kasia otrzymała SMS-a i oznajmiła swoim towarzyszom, że musi iść, zapewniając, że sama wróci potem do Warszawy. Tak się jednak nie stało. Dziadkowie dziewczyny zaniepokoili się, gdy ta nie wróciła do domu o 22 - to była ich ustalona pora powrotu. Uznali jednak, że Kasia musiała przenocować u mamy na Białołęce. Kolejnego dnia okazało się jednak, że 16-latka przepadła jak kamień w wodę. 

Ruszyło policyjne śledztwo i poszukiwania, w toku który ujawniono szokujące tajemnice z życia nastolatki. 

Przyjaciel rodziny

Niezwykle istotnym wątkiem okazał się fakt, że po śmierci ojca rodzinę Domareckich wspierał przyjaciel zmarłego, a zarazem ich sąsiad, którym był znany warszawski adwokat, tytułowany przez służby jako "Jan W." Mężczyzna przejął na siebie niejako część opieki nad dziećmi, w tym zwłaszcza opiekę nad Kasią, z którą miał spędzać bardzo dużo czasu. Zbliżył się do dziewczynki przede wszystkim w czasie, gdy ta zaczęła dojrzewać i równocześnie musiała mierzyć się z nowym związkiem mamy, którego nie akceptowała.

W trakcie śledztwa okazało się, że nastolatka prowadziła pamiętniki. Z ich treści wynikało, że relacja z Janem W. z czasem zaczęła wykraczać poza zwykłą opiekę dojrzałego mężczyzny nad dzieckiem zmarłego przyjaciela i przemieniła się w płomienny, wieloletni romans. Żonaty mecenas miał spotykać się z Kasią w hotelach, wynajmować apartamenty i współżyć z nią.

Z czasem jednak nastolatce poczęła ta relacja ciążyć - prawdopodobnie podejrzewała, że po stronie mężczyzny nie może liczyć na szczere uczucie, a tym, co ich łączy jest przede wszystkim seks. Tym bardziej, że nie mogła doprosić się od swojego kochanka, aby rozwiódł się z żoną. 

Śledztwo, które utknęło w martwym punkcie

Przesłuchiwany przez policjantów mecenas od początku nie przyznawał się do romansu z nastolatką i twierdził, że opiekował się nią tylko jak córką przyjaciela. W toku śledztwa wyszło na jaw, że jego auto zostało całkowicie wyczyszczone - została w nim wyprana nawet tapicerka. W samochodzie funkcjonariusze znaleźli także włos, który był identyczny, jak włos Kasi, ale z uwagi na brak cebulki nie można było zbadać jego DNA.

Kluczowym dowodem w sprawie był z kolei but posiadający coś, co wygląda na ślad zaschniętej krwi. Policjanci wysłali go do do laboratorium, ale ślad po przedmiocie zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach.  

Tym samym mecenasowi, ani nikomu innemu nigdy nie postawiono w tej sprawie zarzutów, a Kasia Domarecka pozostaje poszukiwana od 26 lat jako osoba zaginiona. Jakiś czas temu policja stworzyła progresję jej wizerunku unaoczniającą, jak kobieta może obecnie wyglądać - jeżeli nadal żyje. 

Warto pamiętać, że nawet najmniejszy szczegół może pomóc wrócić do tej sprawy i przybliżyć odpowiedź na pytanie, co stało się z zaginioną Kasią. Jeśli coś wiesz, skontaktuj się z Policją lub Fundacją ITAKA - zadzwoń: 112 lub 116 000, lub napisz: [email protected]. Służby zapewniają pełną anonimowość. 

Kasia zaginęła, gdy miała zaledwie 16 lat. W tle relacja ze znanym warszawskim adwokatem:

Trwają poszukiwania Anastazji, Polki, która zaginęła w Grecji

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki