- Jak podaje czasopismo Human Behavior and Emerging Technologies brak ludzkiej mimiki sprawia, że inteligentny głośnik dość słabo wspiera rozwój mowy dziecka
- Maluchy odruchowo krzyczą i mówią do maszyny o wiele wyraźniej z powodu częstego niezrozumienia ich słów przez asystenta głosowego
- Badanie z czasopisma Computers in Human Behavior udowadnia, że starsze dzieci bardzo rzadko rozmawiają z robotami i szybko tracą nimi zainteresowanie
- Zwykłe gadające pudełko nie posiada żadnej empatii i właśnie dlatego nie psuje umiejętności społecznych u przedszkolaków
- Włączenie podstawowej kontroli rodzicielskiej i blokada dziwnych treści to najprostszy sposób na bezpieczne korzystanie z tego sprzętu w domu
Czy inteligentny głośnik uczy mówić? Wpływ na rozwój mowy dziecka
Wielu rodziców kupuje inteligentne głośniki z nadzieją, że pomogą one dziecku w nauce nowych słów lub w słuchaniu bajek. Jak przeczytamy na łamach czasopisma Human Behavior and Emerging Technologies, maszyny odpowiadają sztucznym głosem i brakuje im jakiejkolwiek mimiki twarzy czy gestykulacji. Z tego powodu głośniki nie wspierają nauki mowy u malucha tak dobrze, jak robi to prawdziwy człowiek.
Robot nie potrafi się uśmiechnąć, pokiwać głową ani zmienić tonu w zależności od nastroju dziecka. Ponieważ głośnik używa tylko syntezatora mowy bez języka ciała, dzieci o wiele lepiej rozumieją opowieści, gdy czyta je dorosły. Dodatkowo takie urządzenie często po prostu nie rozumie połowy słów wypowiadanych przez małe dziecko, co szybko kończy wspólną pogawędkę.
Jak dziecko rozmawia z asystentem głosowym? Ciekawe zachowania
Być może zauważyłeś, że twój maluch mówi do głośnika zupełnie inaczej niż do ciebie lub do babci. Okazuje się, że dzieci w wieku od około 3 do 6 lat próbują mówić do maszyny znacznie wyraźniej i głośniej niż do ludzi. Robią to dlatego, że sprzęt często ich nie rozumie, więc dziecko naturalnie stara się mówić tak, aby robot w końcu zareagował. Z kolei jak pokazuje badanie z czasopisma Computers in Human Behavior, starsze dzieci w wieku około 5 i 6 lat rozmawiają z asystentami rzadziej. Dają też maszynie o wiele mniej informacji, niż przekazałyby żywemu koledze z przedszkola.
Bezpieczne korzystanie z asystenta głosowego. Zasady dla rodziców
Jeśli decydujesz się na postawienie inteligentnego głośnika w domu, warto zadbać o kilka podstawowych spraw, o których przypomina strona Australian Government eSafety Commissioner:
- włącz kontrolę rodzicielską i ustaw filtry blokujące nieodpowiednie treści
- podłącz konto dziecka pod swoje urządzenie dorosłego
- sprawdź ustawienia prywatności w aplikacji asystenta i ogranicz zbieranie danych
- ustal z maluchem jasne zasady dotyczące tego, o co może pytać głośnik
Regularne sprawdzanie, o czym twoje dziecko rozmawia z maszyną, to bardzo dobry pomysł. Warto na bieżąco pytać malucha o jego wrażenia i pokazać mu, co ma zrobić, gdy głośnik odpowie coś niezrozumiałego lub dziwnego.
Brak empatii u robota a rozwój społeczny. Jak dzieci widzą maszyny
Często martwimy się, że ciągłe gadanie do maszyny sprawi, że nasze dziecko będzie mniej opiekuńcze lub gorzej poradzi sobie w kontaktach z rówieśnikami na placu zabaw. Na szczęście maluchy są bardzo bystre i doskonale wiedzą, że to tylko gadające pudełko, a nie żywa osoba. Dzieci po prostu nie oczekują od asystentów głosowych tego samego, czego spodziewają się po bracie, siostrze czy rodzicu.
Umiejętność dzielenia się zabawkami i chęć pomocy innym wynikają z prawdziwej empatii, której roboty zupełnie nie mają. Dzieci wyczuwają ten brak emocji i dlatego nie budują z maszynami głębszych więzi. Nie ma więc powodu do strachu, że inteligentny głośnik popsuje rozwój społeczny twojego dziecka, pod warunkiem, że nie zastępuje on prawdziwej rozmowy i wspólnej zabawy klockami na dywanie.
Źródła:
Australian Government eSafety Commissioner — “Google Assistant”