- Mało znane fakty ujawniają, że kultowy „Znachor” pierwotnie powstał jako odrzucony scenariusz filmowy
- Niezwykła technika malarskiej animacji w filmie „Chłopi” 2023 to efekt ponad 200 000 godzin ręcznej pracy malarzy
- Analiza danych z platformy Netflix potwierdza, że nowy „Znachor” z 2023 roku stał się globalnym fenomenem tuż po premierze
- Ogromny sukces „Chłopów” to efekt autentycznej pracy ponad stu artystów, a nie wykorzystania sztucznej inteligencji
Nowy 'Znachor' na Netflix a wersja z 1982 roku. Porównujemy obie adaptacje
Najnowsza ekranizacja "Znachora" z 2023 roku z Leszkiem Lichotą w roli głównej to produkcja na miarę naszych czasów, która odniosła globalny sukces. Tuż po premierze 27 września 2023 roku film zajął pierwsze miejsce w rankingu oglądalności na platformie Netflix. Jest to historia opowiedziana w sposób bardziej nowoczesny i przystępny niż kultowa wersja Jerzego Hoffmana z 1982 roku, która dla wielu pokoleń Polaków do dziś kształtuje wyobrażenie o przedwojennej Polsce.
Wielu krytyków jest zdania, że nowa adaptacja pod względem produkcyjnym, aktorskim i technicznym zostawia poprzednie wersje daleko w tyle. Niektórzy widzowie tęsknią jednak za melancholią i specyficznym ciepłem, które charakteryzowały film Hoffmana. Warto przy tym pamiętać, że pierwsza ekranizacja powstała już w 1937 roku i była największym przebojem filmowym Polski międzywojennej, torując drogę do ogromnej popularności samej powieści.
Jak powstali 'Chłopi' 2023? Niezwykła technika malarskiej animacji
Nowa adaptacja „Chłopów” to dzieło z pewnością niezwykłe, przenoszące na ekran noblowską powieść Władysława Reymonta w formie malarskiej animacji. Inspiracją dla twórców było malarstwo okresu Młodej Polski, dzięki czemu film stał się ruchomym obrazem, interpretującym dzieła takich mistrzów jak Józef Chełmoński czy Leon Wyczółkowski. Warto wspomnieć, że już Akademia Szwedzka, przyznając Reymontowi Nagrodę Nobla w 1924 roku, nazwała jego powieść „potężnym hymnem na cześć życia”.
Fenomen tej produkcji tkwi w jej niespotykanej technice wykonania. Przez siedem lat ponad stu malarzy z Polski i zagranicy ręcznie namalowało około 65 000 klatek farbą olejną. Łącznie poświęcili na to ponad 200 000 godzin pracy, tworząc zapierającą dech w piersiach animację, która nadaje klasycznej literaturze zupełnie nowy, wizualny wymiar.
Prawdziwa historia 'Znachora' i miejsca, gdzie kręcono nowy film
Mało kto wie, że autor powieści, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, pierwotnie napisał „Znachora” jako scenariusz filmowy. Kiedy został on odrzucony, pisarz przerobił go na powieść, która odniosła gigantyczny sukces wydawniczy i ostatecznie doczekała się ekranizacji. Co ciekawe, inspiracją dla fabuły była autentyczna wieś Radotki oraz postać miejscowego znachora i zielarza, co dodaje historii niezwykłego realizmu. Nowa wersja z 2023 roku powstała w wielu malowniczych zakątkach Polski, m.in. w Lublinie, Zgierzu, Nieborowie oraz Krzczonowie, co pozwoliło wiernie oddać klimat epoki.
Ogromny sukces 'Znachora' i 'Chłopów'. Liczby, nagrody i kontrowersje
Zarówno „Znachor”, jak i „Chłopi” w wydaniach z 2023 roku dowiodły, że polska klasyka ma ogromną siłę przyciągania i potrafi zachwycić współczesną publiczność. „Chłopi” zanotowali najlepsze otwarcie w polskich kinach w całym 2023 roku, gromadząc w kinach ponad 750 tysięcy widzów. Z kolei „Znachor” niemal natychmiast po premierze stał się światowym hitem, co tylko potwierdza uniwersalność tej historii.
Uznanie widzów przełożyło się na deszcz nagród. „Znachor” otrzymał 11 nominacji filmowych, a „Chłopi” zdobyli Orła oraz łącznie 6 innych nagród i 14 nominacji. Co ciekawe, wokół „Chłopów” pojawiły się kontrowersje dotyczące rzekomego użycia sztucznej inteligencji. Reżyserka DK Welchman zdecydowanie je zdementowała, udowadniając, że za każdą klatką filmu stoi autentyczna praca ludzkich rąk.