Zabójstwo Anny w Raszynie: "To był bandyta". Tu znaleziono ciało 67-latka. Dlaczego pojechał na cmentarz?

2026-05-08 13:46

Śledczy zaczynają analizować dokumentację po tragedii, która rozegrała się w Raszynie pod Warszawą. Tymczasem nam udało dowiedzieć się że 67-letni Bogusław, podejrzewany o zabójstwo byłej partnerki Anny P., miał być wcześniej skazany za znęcanie się nad nią. Po zbrodni mężczyzna uciekł z domu, a kilka godzin później jego ciało odnaleziono na cmentarzu w Prażmowie. Dlaczego właśnie tam?

  • Nowe fakty po zabójstwie Anny P. w Raszynie.
  • Podejrzany Bogusław był skazany za znęcanie się.
  • Jego ciało znaleziono na cmentarzu - dlaczego?

Zabójstwo w Raszynie. Tu znaleziono ciało 67-latka. Dlaczego pojechał na cmentarz?

Dokumentacja ze sprawy z Raszyna trafiły już do prokuratury. Na razie śledczy nie zabierają w tej sprawie głosu. Jak wynika z ustaleń se.pl, postępowanie najprawdopodobniej będzie prowadzone w kierunku zabójstwa i samobójstwa.

Przypomnijmy: w jednym z domów przy ul. Mokrej odnaleziono ciało 45-letniej Anny P., Polki pochodzenia wietnamskiego. W domu były również dzieci kobiety. Z ustaleń policji wynikało, że przed przyjazdem funkcjonariuszy z posesji oddalił się 67-letni były partner kobiety. Rozpoczęły się szeroko zakrojone poszukiwania z udziałem policjantów z Pruszkowa i Warszawy, oddziałów prewencji oraz antyterrorystów. Kilka godzin później ciało mężczyzny odnaleziono na cmentarzu w Prażmowie.

Mieszko R. zabił siekierą portierkę UW. Prokuratura chce umorzenia sprawy. Co o tym sądzą mieszkańcy?

Dlaczego pojechał na cmentarz?

Jednym z najbardziej tajemniczych wątków całej sprawy pozostaje to, dlaczego 67-latek po ucieczce udał się właśnie na cmentarz w Prażmowie. Słyszymy, że właśnie tam może być pochowana jego matka. 67-letni Bogusław miał być już wcześniej skazany za znęcanie się nad Anną. O problemach w ich relacji mieli wiedzieć także mieszkańcy miejsca, w którym wcześniej razem mieszkali.

- To był bandyta i o dziwo rasista - powiedział krótko jeden z sąsiadów. Według naszych informacji sytuacja między partnerami od dłuższego czasu wciąż była bardzo trudna. Anna jakiś czas przed śmiercią miała wcześniej złożyć pozew rozwodowy i walczyć o spokojne życie dla siebie oraz dzieci. Dostała opiekę nad dziećmi, jednak - ku własnemu zgubieniu - nie chciała ograniczać ojcu kontaktów. Kochała pociechy nad życie i to ich dobro było dla niej najważniejsze.

Strzelanina  w Raszyniw

i

Autor: TADEUSZ MRÓZ, FB

Dzieci były świadkami tragedii

Dzieci były w domu podczas tragedii. Według relacji osób związanych z rodziną starsze z nich miało wezwać pomoc. Po wydarzeniach dzieci zostały objęte opieką specjalistów. Z informacji przekazywanych przez znajomych rodziny wynika, że nie mają w Polsce bliskich krewnych poza zmarłą matką. Sprawa poruszyła społeczność wietnamską w Polsce. Organizowane są modlitwy i działania mające pomóc osieroconym dzieciom.

Potrzebujesz pomocy? Nie jesteś sam

Jeśli przeżywasz kryzys psychiczny, czujesz lęk, bezradność, masz myśli samobójcze lub myśli o zrobieniu komuś krzywdy- warto porozmawiać z kimś, kto może pomóc. Wsparcie można otrzymać bezpłatnie i anonimowo.

Ważne numery pomocowe:

  • Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym tel. 800 70 2222
  • Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży tel. 116 111
  • Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka tel. 800 12 12 12
  • Telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych tel. 116 123
  • Numer alarmowy w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia tel. 112

Pomoc można znaleźć także w najbliższym szpitalu psychiatrycznym, poradni zdrowia psychicznego lub centrum interwencji kryzysowej. Rozmowa i wsparcie specjalistów mogą być pierwszym krokiem do wyjścia z kryzysu. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki