Stare polskie komedie to nie tylko nostalgia. Ta prosta przyjemność może poprawić sen i nastrój.

Powrót do ulubionych komedii sprzed lat to dla wielu osób ciepłe wspomnienie młodości. Mało kto jednak wie, że seans „Samych swoich” może mieć zaskakujący wpływ na nasze zdrowie. Okazuje się, że ta prosta przyjemność jest nie tylko receptą na chandrę, ale także domowym sposobem na lepszy sen i walkę z samotnością.

Ryszard Szołtysik, legend.jpg

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, po prawej stronie kadru, stoi mikrofon studyjny z metalową siatką na główce i regulowanym uchwytem, częściowo oświetlony od tyłu przez jasne, koliste źródło światła. W tle, na środku obrazu, znajduje się stary, kineskopowy telewizor z ekranem wypełnionym szumem, który emituje niebieskawo-białe światło. Telewizor spoczywa na drewnianej komodzie w ciepłym, brązowym odcieniu, a cała scena rozgrywa się w słabo oświetlonym pomieszczeniu z kremowo-beżowymi ścianami.
  • Badania naukowe potwierdzają, że regularne seanse filmowe to skuteczny domowy sposób na bezsenność u seniorów
  • Wspólne oglądanie klasyków polskiego kina jest jednym z najprostszych sposobów na samotność i budowanie więzi międzyludzkich
  • Analiza z 2025 roku ujawnia, dlaczego fenomen komedii z PRL wciąż trwa, a „Sami swoi” pozostaje najukochańszym filmem
  • Świadome oglądanie filmów, czyli filmoterapia, to dostępna dla każdego metoda na realną poprawę nastroju

Stare polskie filmy a zdrowie seniora. Jak seans poprawia sen i samopoczucie?

Zimowe wieczory to idealny czas na nadrabianie filmowych zaległości, a sięganie po stare, polskie produkcje jest jak ciepły kompres na duszę. To nie tylko sentymentalna podróż w przeszłość, ale także sprawdzona metoda na dbanie o własne samopoczucie i zdrowie psychiczne seniorów. Klasyki kina oferują uniwersalne opowieści o przyjaźni i rodzinie, które pozwalają na chwilę zapomnieć o codziennych troskach.

Co ciekawe, badania naukowe wykazały, że oglądanie filmów może być naturalnym sposobem na poprawę jakości snu u seniorów. Okazuje się, że regularne seanse mogą pomóc zmniejszyć senność w ciągu dnia i ograniczyć potrzebę sięgania po środki nasenne, stając się jednym z domowych sposobów na bezsenność. Co więcej, inne badanie, przeprowadzone na dużej grupie osób po 50. roku życia, pokazało, że pozytywne nastawienie do starzenia się zachęca do aktywności kulturalnej, co tworzy swego rodzaju pętlę wzmacniającą zdrowie psychiczne.

Samotność w starszym wieku. Jak wspólne oglądanie filmów pomaga budować więzi?

Dobry film może stać się doskonałym pretekstem do spotkania z rodziną, przyjaciółmi czy sąsiadami, co ma ogromne znaczenie w poszukiwaniu sposobów na samotność. Jak pokazują badania, dla zdecydowanej większości seniorów w wieku 65-80 lat wspólne seanse zwiększają poczucie przynależności społecznej. Dzielenie się emocjami, wybuchy śmiechu przy scenach z „Samych swoich” czy gorąca dyskusja po obejrzeniu „Rejsu” to coś, co buduje i wzmacnia więzi międzyludzkie. To niezwykle prosta i przyjemna metoda na zacieśnianie relacji, która nic nie kosztuje, a daje bezcenne poczucie bycia częścią wspólnoty.

Fenomen komedii z PRL. Dlaczego filmy takie jak „Sami swoi” wciąż bawią?

Fenomen nieprzemijającej popularności komedii z lat 60., 70. i 80. tkwi w ich uniwersalnym humorze oraz nostalgicznym obrazie przeszłości, który wywołuje uśmiech na twarzy. Filmy takie jak „Miś” czy „Kogel-mogel” w subtelny, a czasem absurdalny sposób komentowały codzienność tamtych lat, co doceniają zwłaszcza osoby pamiętające tamte czasy. W jednym z badań przeprowadzonych w zeszłym roku, w którym udział wzięło ponad 500 seniorów, to właśnie „Sami swoi” został wybrany najukochańszym polskim filmem.

Te kultowe produkcje oferują coś więcej niż tylko humor, ponieważ tworzą głębsze połączenie z widzem, który odnajduje w nich cząstkę własnych doświadczeń. Wiele legendarnych cytatów, jak choćby „Nie mamy pańskiego płaszcza, i co pan nam zrobi?”, na stałe weszło do języka potocznego, stając się nieodłączną częścią naszej kultury. Zainteresowanie klasyką na nowo rozbudził prequel „Sami swoi. Początek”, który miał premierę dwa lata temu, pozwalając spojrzeć na kultową trylogię ze świeżej perspektywy.

Filmoterapia, czyli domowy sposób na poprawę nastroju. Na czym to polega?

Oglądanie filmów można z łatwością przekształcić w świadomy proces, który wspiera poprawę nastroju. Taka forma autoterapii, znana jako filmoterapia, nie wymaga wizyty u specjalisty i opiera się na kilku prostych zasadach. Warto zacząć od pełnego zaangażowania się w fabułę i próby zrozumienia motywacji bohaterów. Dobrym pomysłem jest także obserwowanie własnych reakcji emocjonalnych, czyli tego, co nas bawi, wzrusza lub skłania do głębszej refleksji. Następnie można spróbować nazwać i wyrazić te doświadczenia, na przykład w rozmowie z bliskimi. Na koniec warto zastanowić się, jakie osobiste znaczenie ma dla nas obejrzana historia i czy możemy w niej odkryć inspirację do wprowadzenia pozytywnych zmian w swoim życiu.

Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki