Szczecinianin z zarzutami PEDOFILII. Myślał, że pisze z 14-LATKĄ!

2020-02-21 10:18 gk
Nastolatka z Płocka wytropiła pedofila ze Szczecina
Autor: archiwum Nastolatka z Płocka wytropiła pedofila ze Szczecina

19-letnia mieszkanka z Płocka pomogła w zatrzymaniu mężczyzny podejrzanego o pedofilię. Dzięki jej czujności, 41-letni szczecinianin został zatrzymany na płockim dworcu, gdy wysiadł z pociągu, by spotkać się z potencjalną ofiarą.

Sprawę opisała płocka "Gazeta Wyborcza". Mężczyzna poszukiwał ofiar na jednym z portali internetowych. Początkowo, bardzo krótko korespondował z matką 19-letniej Beaty, jednak ta znajomość zakończyła się bardzo szybko, w burzliwy sposób. 41-latek, odpowiadając na jedną z wiadomości, ubliżył kobiecie i następnie ją zablokował.

Dziewczyna postanowiła dać mu nauczkę i sama spróbowała nawiązać kontakt z mężczyzną, który w mało kulturalny sposób potraktował jej mamę, by dowiedzieć się, kim tak naprawdę jest. Po jednej nieudanej próbie, w końcu się udało. Mężczyzna zaczął korespondować z Beatą, następnie rozpoczęła się wymiana SMS-ów, a z biegiem czasu jego wiadomości stawały się coraz bardziej odważne. Po kilku tygodniach zaproponował spotkanie połączone z seksem. 19-latka nabrała coraz bardziej poważnych podejrzeń, że mężczyzna może być pedofilem.

Gdy Beata napisała mu, że ma tylko 15 lat, nie zerwał znajomości. Nie zrezygnował też ze spotkania. Jednak ze względu na młody wiek dziewczyny, miało ono odbyć się bez seksu i ograniczyć do spaceru i zwiedzaniu Płocka. 19-latka przystała na tę propozycję, jednak w pełni świadoma zagrożenia, poinformowała o wszystkim policję.

Policjanci zasugerowali dziewczynie, by powiedziała mężczyźnie, że jeszcze nie ukończyła 15. roku życia i jeżeli nadal będzie proponował jej spotkanie, będzie to już poważne podejrzenie pedofilii. Beata, za ich radą, powiedziała, że skończy 15 lat dopiero 20 lutego. 41-latek początkowo zareagował dość ostrożnie, nie kryjąc swoich obaw o posądzenie o pedofilię, jednak kwestia spotkania wciąż pozostawała otwarta. To miało nastąpić 11 lutego, czyli ponad tydzień przed rzekomymi 15. urodzinami dziewczyny.

41-letni szczecinianin został zatrzymany na dworcu w Płocku, krótko po tym jak wysiadł z pociągu. Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty: udostępniania treści pornograficznych osobie małoletniej i składania propozycji obcowania płciowego osobie małoletniej poniżej 15. roku życia.

Chociaż dla młodej dziewczyny było to ogromne wyzwanie, Beata twierdzi, że planuje nadal "polować" na pedofilów i współpracować z policją - by uniknąć krzywdzenia dzieci.

- Chciałabym, żeby każdy skrzywdzony przez pedofila, gwałciciela, molestującego itd. zrozumiał, że nie jest, nie musi być z tym sam. Że trzeba o tym mówić, bo wina nie leży po stronie ofiary. Trzeba krzyczeć o pomoc - mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Pani Zofia przegoniła mopem uzbrojonego złodzieja!

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.