Szczyt GŁUPOTY! Pseudografficiarze OSZPECILI jeden z najpiękniejszych budynków w Szczecinie!

2020-01-13 14:16 gk
Farba w sprayu
Autor: sik-life / CC0 / pixabay.com

Pseudografficiarze to prawdziwa plaga w Szczecinie. Pozbawieni jakiegokolwiek talentu osobnicy, najczęściej pod osłoną nocy oszpecają swoimi bohomazami ściany budynków i innych obiektów w mieście. Tym razem ofiarą wandala padła ikona szczecińskiej architektury, czyli Filharmonia im. M. Karłowicza. Ktoś pozostawił na drzwiach obrzydliwy bazgroł...

Sprawcy niestety często są nieuchwytni. Rzadko się zdarza, tak jak to miało miejsce w przypadku aktu wandalizmu na jednym z Dźwigozaurów, żeby złapać szkodnika na gorącym uczynku i przykładnie go ukarać. Nawet jeśli w miejscu, w którym działał pseudografficiarz, znajdują się kamery monitoringu, jego identyfikacja jest dość trudna, gdyż zwykle jest on ubrany w bluzę z kapturem, a na twarz często nakłada chustę, żeby go nie rozpoznać.

Zdjęcie oszpeconych drzwi Filharmonii pojawiło się na Facebooku i wywołało lawinę komentarzy.

"Mam nadzieję, że te bazgroły zostaną niezwłocznie usunięte, a sprawa wraz z monitoringiem przekazana na policję. Każdy akt wandalizmu powinien być przykładnie ukarany" - skomentował incydent na Facebooku szczeciński radny Przemysław Słowik.

"Jak można tak niszczyć wspólne dobro miasta?" - pisze Bogumiła.

"Niech wyczyści w kamizelce z napisem "to ja zrobiłem"" - dodaje pani Natalia.

"Woda, wiadro, szmata, miotła i łopata oraz miesiąc pracy na rzecz miasta - sprzątanie ulic w kamizelce z napisem "JESTEM WANDALEM"" - potwierdza pani Iwona.

"Myć ściany na własny koszt, nie jedna ścianę lecz w całym mieście nie jeden dzień czy tydzień lecz przez miesiąc, jeśli nie, przedłużać termin, a jeśli to nie pomoże, to areszt lub wysoka grzywna z kosztorysu wykonawcy który to badziewia usuwać. I nie ma ze boli" - pisze pan Waldemar.

"Karać do trzeciego pokolenia... włącznie" - dodaje pani Maria.

"Dziarać ich dzieła na mordach, a dodatkowo obciążyć karą 50 tysięcy złotych i kosztami czyszczenia (te odpowiednio pomnożyć przez 5)" - podsumowuje dosadnie pan Mariusz.