Spis treści
Koszmar kobiet: bicie, groźby i przemoc
Według ustaleń prokuratury Mihail R. od 2014 r. do stycznia 2026 r. zmuszał dwie kobiety – Polkę i Bułgarkę – do prostytucji w Berlinie, Lublinie i Dębicy. Aby je podporządkować, stosował brutalną przemoc: bił, szarpał za włosy i groził podpaleniem domu. Z procederu uczynił stałe źródło dochodu.
Rzecznik tarnowskiej prokuratury Mieczysław Sienicki potwierdził, że Bułgar usłyszał trzy poważne zarzuty.
Dramat w Berlinie. Kobieta straciła śledzionę
Drugi zarzut dotyczy wydarzeń z 2020 r. w Berlinie. To tam – jak ustalili śledczy – Mihail R. ciężko pobił Polkę, aby zmusić ją do prostytucji. Obrażenia były tak poważne, że lekarze musieli usunąć jej śledzionę. To jeden z najbardziej drastycznych elementów sprawy.
Uprowadzenie brata i groźby gwałtu
Trzeci zarzut obejmuje bezprawne pozbawienie wolności i wymuszenie rozbójnicze. W 2025 r. w Warnie w Bułgarii podejrzany uprowadził brata kobiety zmuszanej do prostytucji w Dębicy. Bił go, groził gwałtem i domagał się pieniędzy od jego siostry. Śledczy podkreślają, że działanie sprawcy miało charakter szczególnego udręczenia.
Świadek incognito i poszukiwanie kolejnych ofiar
Prokuratura korzysta w tej sprawie z instytucji świadka incognito. Trwają czynności mające ustalić, czy Bułgar mógł zmuszać do prostytucji także inne kobiety. Śledczy nie wykluczają, że lista ofiar może być dłuższa.
Areszt i surowa kara
Mihail R. został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu od 5 do 25 lat więzienia. Jak ustalono, był już wcześniej karany w Polsce za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu i środków odurzających.