Kościół w Gumniskach do rozbiórki? Córka żydowskiej rodziny z Tarnowa wygrała w sądzie

Kościół na Gumniskach do rozbiórki? Córka żydowskiej rodziny z Tarnowa wygrała w sądzie
Autor: succo/cc0/pixabay, parafia Matki Bożej Szkaplerznej w Tarnowie Sąd Najwyższy uznał, że ziemia na której stoi kościół należy do spadkobierczyni żydowskiej rodziny z Tarnowa

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną złożoną przez Prokuraturę Krajową w sprawie nieruchomości, na której stoi kościół należący do parafii Matki Bożej Szkaplerznej w Tarnowie. Taka decyzja oznacza konieczność zwrotu spornej działki córce żydowskiej rodziny z Tarnowa, która po II wojnie światowej wyemigrowała do Australii. Teraz parafii grozi nie tylko odebranie nieruchomości, ale też zapłata odszkodowania za bezumowne korzystanie z gruntu.

Sąd Najwyższy zdecydował w sprawie działki, na której stoi kościół

Jak opisuje portal onet.pl, Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Praw Publicznych Sądu Najwyższego oddaliła skargę nadzwyczajną złożoną przez Prokuraturę Krajową w sprawie nieruchomości, na której stoi kościół należący do parafii Matki Bożej Szkaplerznej w Tarnowie. Tym samym sędziowie SN podzielili zdanie składów orzekających w niższych instancjach, że działka należy do Ann Drillich, córki żydowskiej rodziny z Tarnowa mieszkającej obecnie w Australii. W czasie II wojny światowej rodzina Drillichów przeżyła, ukrywając się w piwnicy Jerzego Poetschke, który w 1995 roku został nagrodzony tytułem Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata. Po wojnie Drillichowie wyemigrowali na Antypody, a Poetschke zarządzał ich majątkiem w Tarnowie. To właśnie on w latach 80. ubiegłego wieku zwrócił się do sądu z wnioskiem o zasiedzenie nieruchomości przy ulicy Gumniskiej, by następnie częściowo ją sprzedać, a resztę ofiarować nowopowstałej parafii Matki Bożej Szkaplerznej. Na tej ziemi zbudowano kościół, który został poświęcony w 2014 roku. O swoich przedsięwzięciach Jerzy Poetschke nie poinformował mieszkającej w Australii rodziny Drillichów. 

ZOBACZ: Śnieg zasypał Tarnów, teraz czas na mróz. Będzie PRZEŹLIWIE zimno [ZDJĘCIA]

Ann Drillich o sprawie dowiedziała się w 2010 roku i rozpoczęła sądową batalię o nieruchomość należącą wcześniej do jej matki - Bianki Goldman-Drillich. Kolejne instancje uznawały, że nie doszło do zasiedzenia gruntów przez Jerzego Poetschke, a tym samym nie miał on prawa ani sprzedać, ani przekazać działki innym podmiotom. Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego ostatecznie przyznaje prawo własności do parceli przy ulicy Gumniskiej Ann Drillich. Obecnie trwa jeszcze postępowanie o wydanie ziemi i wypłatę odszkodowanie za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Parafia może zostać zmuszona nie tylko do zwrotu parceli, ale również do finansowego zadośćuczynienia spadkobierczyni za ponad 30 lat użytkowania nieruchomości. 

PRZECZYTAJ: Cudzoziemcy coraz chętniej osiedlają się w Tarnowie. Z których krajów przyjeżdżają najczęściej? [GALERIA]

Wybierz najpiękniej rozświetlone miasto w Polsce! Do wygrania sprzęt o wartości 200 tys. złotych. Kliknij tutaj!

Hiena cmentarna rabowała krzyże z grobów