Michał remontował mieszkanie. Nie żyje, bo wpuścił bestie w policyjnych mundurach

2026-04-14 10:06

Michał miał tylko 27 lat. Remontował mieszkanie po babci w Inowrocławiu. Mężczyzna nie żyje, bo otworzył drzwi policjantom. Policyjne kamerki nagrały to, co robiły "bestie w mundurach". Michał zmarł w szpitalu po policyjnej interwencji. 13 kwietnia Sąd Okręgowy w Bydgoszczy skazał na kary bezwzględnego pozbawienia wolności dwóch byłych policjantów. Jeden ma spędzić za kratkami 7 lat. Drugi 6 lat. Sąd uznał, że policjanci działali, ze szczególnym okrucieństwem.

Dramat w Inowrocławiu. Sąsiedzi wezwali policję

- Sąd Okręgowy skazał byłego policjanta Przemysława D. na karę 7 lat pozbawienia wolności - mówi "Super Expressowi" sędzia Krzysztof Dadełło, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Bydgoszczy. - Drugi z oskarżonych policjantów został skazany na karę 6 lat pozbawienia wolności - dodaje.

Nieprawomocny wyrok zapadł 13 kwietnia tego roku. To finał dramatu, który rozegrał się 22 maja 2024 roku w Inowrocławiu. Tamtego dnia było gorąco. Po południu zaniepokojeni mieszkańcy jednego z bloków w Inowrocławiu zadzwonili na policję. Ich spokojny do tej pory sąsiad zachowywał się dziwnie. Krzyczał i wyrzucał rzeczy przez okno. Dzisiaj już wiadomo, że Michał (+27 l.) nie był w najlepszej kondycji psychicznej. Rozstał się z narzeczoną. Gdy zapukali do jego drzwi policjanci Michał już był spokojny. To, co wydarzyło się później przechodzi ludzkie pojęcie.

Czytaj więcej o sprawie: Michał zginął po policyjnej interwencji. Ujawniono mrożące krew w żyłach nagranie. Jeden z policjantów napisał do księdza

Straszny finał interwencji. Michał nie żyje, policjanci ukarani

To nie była interwencja. Policjanci okazali się sadystami - wynika z ustaleń śledczych. To, co policjanci robili Michałowi zostało zarejestrowane na kamerach funkcjonariuszy. Strzelali do niego z paralizatora. Kopali go. Gdy katowany Michał stracił przytomność, policjanci zadzwonili po pogotowie. Michał zmarł w szpitalu. Pogrzeb młodego mężczyzny odbył się 29 maja 2024 roku. Pod koniec mszy wszyscy słyszeli płacz ojca Michała. Mężczyzna wylał morze łez. Gdy wyszedł ze świątyni, krzyknął z całych sił. - Zabili mi syna z premedytacją - grzmiał tata 27-latka. Uczestnicy ceremonii pogrzebowej dali upust emocjom. 

Policjantami, którzy znęcali się nad Michałem byli Radosław P., i Przemysław D., Zostali wydaleni ze służby. Prokuratura oskarżyła ich o nieumyślne spowodowanie śmierci ze szczególnym okrucieństwem. Groziło im do 10 lat pozbawienia wolności.

Zobacz galerię: Przejmujący pogrzeb Michała w Inowrocławiu. Bliscy pożegnali 27-latka, który zmarł po policyjnej interwencji

Pokój zbrodni - zrzucili Grzegorza z mostu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki