5-letnia Zosia wypadła z 11. piętra. Pijana mama nie trafiła do aresztu, ale prokuratura nie składa broni

2026-06-09 16:09

5-letnia Zosia wypadła z 11. piętra bloku we Włocławku. Dziewczynka jest w szpitalu, lekarze określają jej stan jako ciężki. 21-letnia Wiktoria D., mama poszkodowanej nie trafiła do aresztu, z czym nie zgadza się prokuratura. Właśnie zostało złożone zażalenie do sądu. Przedstawicielka Prokuratury Rejonowej we Włocławku zdradza powody.

Włocławek: Dramat w długi weekend. Zosia wypadła z 11. piętra

Ta sprawa poruszyła czytelników "Super Expressu" z całej Polski. 5-letnia Zosia wypadła z 11. piętra bloku przy ulicy Wiejskiej we Włocławku. Cudem przeżyła, choć jej stan nadal jest określany jako ciężki. Jej "mamusia" zamiast opiekować się córeczką, spała pijana. Była też pod wpływem narkotyków.

- Jej mama sprowadziła się do tego bloku jakieś 10 lat temu. W ich mieszkaniu kiedyś była suszarnia. Zosię wychowywała babcia. To ona rano odwoziła ją do przedszkola. To ona się nią zajmowała i o nią dbała. Ona ją odwoziła do przedszkola i jechała do sklepu, w którym pracuje. Pech chciał, że ten piątek był po Bożym Ciele i przedszkole było zamknięte. Zosia została sama z mamą w domu - powiedzieli reporterowi "Super Expressu" sąsiedzi Wiktorii D.

Decyzją sądu  21-latka na razie nie trafiła do tymczasowego aresztu, z czym nie zgadza się prokuratura.

- W dniu dzisiejszym zostało złożone zażalenie na postanowienie Sądu Rejonowego we Włocławku o niezastosowaniu tymczasowego aresztowania w tej sprawie. Termin rozpoznania ciężko określić w zależności od obłożenia - mówi w rozmowie z Radiem Eska Martyna Wojtczak z Prokuratury Rejonowej we Włocławku.

Przeczytaj też: Zosia wypadła z 11. piętra. Nie zostawiają suchej nitki na "mamusi"

Prokuratura uzasadnia wniosek

Zdaniem śledczych tymczasowy areszt lub policyjny dozór jest konieczny z uwagi na obawę matactwa lub ukrywania się podejrzanej.

- Przede wszystkim sam charakter zarzuconego podejrzanej czynu wymaga - w naszej ocenie - zastosowania chociażby wolnościowych środków zapobiegawczych. W naszej ocenie oczywiście zasadnym jest zastosowanie najsurowszego izolacyjnego środka zapobiegawczego - dodaje Martyna Wojtczak z Prokuratury Rejonowej we Włocławku.

Wiktoria D. odpowie przed sądem za narażenie córki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz za posiadanie marihuany. Jej córka trafiła do szpitala ze wstrząsem urazowym i licznymi złamaniami kości.

21-latka przyznała się do winy. Grozi jej do 5 lat więzienia.

Pokój Zbrodni - Śledził i zabił nauczycielkę

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki