Spis treści
Rekordowe upały w Toruniu. Starówka opustoszała!
Poniedziałek jest już chłodniejszy - "tylko" 27 stopnie w cieniu. Marta tak jak wszyscy mieszkańcy Torunia liczy na to, że upały takie jak były w niedzielę już się nie powtórzą. Jednak to, co się działo w Toruniu w ostatnią niedzielę nie jest do opisania. Toruńska starówka która każdego dnia tętni życiem była pusta. Restauracje nie miały klientów. Wszystko za sprawą żaru który lał się z nieba. Temperatura przekroczyła 40 stopni w cieniu.
Mieszkańcy Torunia walczą z upałem. Maślanka, okłady i klimatyzacja
Jak z rekordowymi upałami radzili sobie mieszkańcy Torunia? Każdy szukał najlepszego sposobu, by chronić się przed żarem lejącym się z nieba.
- Ratuje się maślanką. Zimnymi okładami na kark i tym, że mam zasłonięte okna - mówi reporterowi "Super Expressu" pani Jadwiga (78 l.).
- Ja zaczynam pracę o siódmej rano. Pójdę do niej w poniedziałek już o szóstej i będę w niej tak długo aż mnie z niej wyrzucą - dodaje pani Joanna (55 l.).
- Poradziliśmy sobie świetnie z tymi upałami. W pracy miałam klimatyzacje. Jak przeszłam na emeryturę zamontowaliśmy ją w domu. Dlatego jak są takie upały nie wychodzimy z domu. Z samego rana podlewamy działkę a zakupy robimy do 9:00. Potem wracamy do domu i czytamy książki - mówią nam Krystyna (65 l.) i Tadeusz (78 l.)
Polecany artykuł:
"Włożyłam głowę do lodówki"
Klimatyzacji w domu nie ma Martyna Krajczewska (19 l.)
- Mam w domu mały wentylator. On jednak nic nie dawał. Otworzyłam lodówkę trzymałam głowę w środku. W pewnym momencie na dworze było zimnej niż w mieszkaniu. Nie wiem dlaczego - mówi "Super Expressowi" Martyna Krajczewska.
- Mam nadzieję, że dzisiaj nie będzie takiego piekła - dodaje.