Ciągniki i kobiety pod biurem PiS-u. "BECZKA GNOJU już w drodze"

2020-10-25 21:15 pt

Krowie odchody przed biurem Prawa i Sprawiedliwości? Niekonwencjonalny plan przedstawili pomorscy rolnicy, którzy w niedzielny wieczór (25 października) odwiedzili siedzibę partii rządzącej w Nowym Dworze Gdańskim. Sami sprzeciwiają się tzw. "piątce dla zwierząt", ale postanowili dołączyć do osób strajkujących po wyroku Trybunału Konstytucyjnego o zakazie aborcji. Po połączeniu sił, oprócz tabliczek z niecenzuralnymi hasłami, na ulicy Kopernika pojawił się również sznur ciągników. Miała być też beczka gnoju, jednak protestujący postawili na dawkowanie emocji.

Jak podaje nasz korespondent, na miejscu zebrało się kilkaset osób. Gdy dołączyli do nich rolnicy, uczestników manifestacji było jeszcze więcej. - Już szykowaliśmy beczkę gnoju, jest gotowa! Możemy w każdej chwili wylać ją przed biurami PiS-u - powiedział reporterowi Super Expressu jeden z obecnych, który do Nowego Dworu Gdańskiego przyjechał ciągnikiem. Podobne słowa zostały powtórzone również przez megafon. Tłum reagował entuzjastycznie na te zapowiedzi, jednak do 20:00 nie doczekał się śmierdzącego happeningu. Spektakularną akcję zostawiono prawdopodobnie na kolejną okazję, a tych w najbliższych dniach ma być co najmniej kilka. Oba wymienione środowiska zapowiadają kontynuację protestów antyrządowych w regionie i poza nim.

Rolnicy protestują i blokują drogi. O co chodzi w ich strajku?

Jak twierdzą strajkujący w całej Polsce rolnicy, zmiany prawne w ramach "piątki dla zwierząt" nie poprawią sytuacji psów czy kotów, a negatywnie wpłyną na gospodarkę. Mowa m.in. o zakazie uboju religijnego bydła i drobiu oraz likwidacji przemysłu futerkowego. "Piątka dla zwierząt" ma drastycznie ograniczyć bądź uniemożliwić działalności rolników, którzy się tym zajmują. Jak wylicza Pomorska Izba Rolnicza, około trzech miliardów konsumentów z całego świata pozyskuje różne rodzaje mięsa z uboju religijnego. Dlatego też protestujący coraz częściej decydują się na blokowanie dróg krajowych, wojewódzkich i powiatowych. Jak widać, spontanicznie łączą również siły z innymi strajkującymi środowiskami, mimo często rozbieżnych poglądów.

Ciągniki i kobiety pod biurem PIS-u. "BECZKA GNOJU już w drodze" - Nowy Dwór Gdański

Zakaz aborcji w Polsce. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego i liczne protesty

W czwartek (22 października) obradujący w pełnym składzie Trybunał Konstytucyjny orzekł, że dopuszczenie aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodne z konstytucją. - Życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju i jako wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne, powinno ono być chronione przez ustawodawcę - mówił w uzasadnieniu Justyn Piskorski. Większość sędziów zgodziła się z tą opinią, a odrębne zdanie wyrazili jedynie Piotr Pszczółkowski oraz Leon Kieres. Efektem wyroku są protesty, podczas których uczestnicy domagają się zmiany prawa aborcyjnego, wyrażając przy tym niechęć do rządzącej obecnie partii i jej długoletniego lidera.