W kuluarach koncepcja zmiany nazwy miasta była omawiana od dłuższego czasu. Jak się okazuje, ma ona zdecydowanie więcej zwolenników, niż mogłoby się wydawać. Według ekspertyz ekonomicznych przychody z turystyki w Danzig mają być nawet dwukrotnie większe niż w Gdańsku. Wpłynęłoby to pozytywnie na budżet miasta, ale również na jego postrzeganie na zachodzie Europy.
- Przyjeżdżamy tutaj co roku na około tydzień. Kiedy opowiadamy naszym znajomym w Hamburgu, gdzie spędziliśmy wakacje, nie zdają sobie sprawy, że Gdańsk to Danzig. Jesteśmy przekonani, że po zmianie nazwy miasto wyraźnie zyska i więcej turystów z naszego kraju zechce Was odwiedzić - twierdzi para seniorów z Niemiec. W wielu miastach europejskich związane z Gdańskiem nazwy ulic zawierają właśnie wersję Danzig, między innymi Danziger Straße w Berlinie. Jak mówią pytani przez nas przechodnie, słowo "Danzig" jest przyjemniejsze w brzmieniu, aniżeli "Gdańsk"
Zdaniem radnych problemy administracyjne będzie można pokonać. Nie powinno to stanowić przeszkody w realizacji pomysłu. Niewykluczone, że nowa-stara nazwa miasta zostanie wprowadzona już w 2018 roku.
Artykuł zawiera informacje niezgodne z prawdą. Został opublikowany w celach humorystycznych 1 kwietnia 2017 roku.