Policyjny pościg w Skarszewach. "Wjechał do lasu i przewrócił auto"

Funkcjonariusze ze Skarszew zatrzymali po pościgu kierowcę Hondy, którego obowiązywał wydany przez sąd zakaz. Młody mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli oraz podjął próbę ucieczki. Stracił jednak panowanie nad autem i rozbił je. Trafił w ręce mundurowych, gdy próbował wydostać się z pojazdu przez okno w drzwiach od strony pasażera.

Policyjny pościg w Skarszewach. Wjechał do lasu i przewrócił auto
Autor: ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE/ Pixabay.com Policyjny pościg w Skarszewach. "Wjechał do lasu i przewrócił auto"

Policyjny pościg w Skarszewach miał miejsce w miniony wtorek (10 sierpnia). - Podczas patrolu na ulicy Kościerskiej dzielnicowy zauważył osobową Hondę na tczewskich numerach rejestracyjnych. Z informacji, jakimi dysponował funkcjonariusz, wynikało jednak, że kierowca auta posiada sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Gdy policjant zatrzymywał go do kontroli, ten nie zareagował na polecenia nakazujące zatrzymanie auta i podjął próbę ucieczki - podaje Komenda Powiatowa Policji w Starogardzie Gdańskim. Dzielnicowy ruszył za 24-latkiem, który próbował zgubić jadący za nim radiowóz. - Podczas jednego z gwałtownych skrętów mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w znak drogowy "stop" i wjechał do lasu, gdzie auto przewróciło się na bok. Gdy kierowca wyszedł przez okno w drzwiach pasażera, został zatrzymany - informuje KPP.

Niebawem pirat drogowy stanie przed sądem. Odpowiadać będzie za niestosowanie się do wyroku sądu oraz niezatrzymanie się do kontroli. Grozić mu może od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Sonda
Czy kiedykolwiek byłeś/aś świadkiem wypadku?
Oddaj krew z Radiem SuperNova

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki