Spis treści
Śledztwo po pożarze w Brukseli. Ogień uwięził ofiary w windzie
Dramatyczne zdarzenia rozegrały się we wtorek, 14 lipca w godzinach porannych na terenie belgijskiej stolicy. Płomienie ogarnęły OXY Tower, czyli obiekt biurowy przechodzący obecnie kompleksową przebudowę. Jak oficjalnie przekazała belgijska prokuratura, w wyniku żywiołu śmierć poniosło sześć osób, a śledczy intensywnie pracują nad ustaleniem zarzewia ognia.
Z dotychczasowych analiz wynika, że źródło zapłonu znajdowało się na poziomie drugiego piętra. Żywioł w błyskawicznym tempie przeniósł się do głównego szybu dźwigowego, co doprowadziło do natychmiastowego unieruchomienia dwóch wind i drastycznie utrudniło robotnikom ucieczkę z płonącej pułapki.
Lokalne środki masowego przekazu informują, że zwłoki wszystkich ofiar zlokalizowano wewnątrz szybu windy. Dokładny mechanizm oraz bezpośrednie okoliczności ich zgonu będzie musiał wyjaśnić szczegółowy raport prokuratorski.
Szacuje się, że tuż przed pojawieniem się pierwszych płomieni wewnątrz obiektu pracowało około dwustu osób zajmujących się modernizacją. Chociaż znaczna część załogi zdołała w porę ewakuować się na zewnątrz, dynamika pożaru sprawiła, że nie każdemu udało się bezpiecznie opuścić gmach.
Premier Bart De Wever i król Filip na miejscu tragedii w OXY Tower
Pożar pozostawił po sobie również rannych. Dwie osoby z rozległymi oparzeniami ciała zostały pilnie przetransportowane do pobliskich placówek medycznych. Wsparcia lekarzy wymagał także ratownik ze straży pożarnej, który podczas walki z ogniem doznał udaru cieplnego, jednak jemu udzielono pomocy bezpośrednio na miejscu akcji.
Skala tragedii sprawiła, że na miejsce zdarzenia niezwłocznie udali się król Filip oraz premier Belgii Bart De Wever. Obaj politycy odbyli krótkie spotkania z dowódcami służb ratowniczych, aby zapoznać się ze szczegółami prowadzonej akcji gaśniczej.
Wielofunkcyjny kompleks OXY Tower zlokalizowany jest w ścisłym centrum Brukseli. Zgodnie z planem inwestycyjnym, po zakończeniu trwającej przebudowy w budynku miały funkcjonować luksusowe apartamenty i lokale gastronomiczne, a na samym dachu zaprojektowano widokowy bar. Służby wciąż gromadzą dowody, aby odtworzyć dokładny przebieg tego tragicznego poranka.