Policjant nie dał się nabrać! W aucie zamiast wędek znalazł sprzęt do kradzieży
Czujność policjanta po służbie doprowadziła do zatrzymania podejrzanego mężczyzny. Kierownik posterunku w Damnicy zwrócił uwagę na kierowcę opla, który podejrzanie zwalniał i zatrzymywał się przy zjazdach na budowanej trasie S6 w okolicach Słupska. Zachowanie wzbudziło podejrzenia, dlatego funkcjonariusz postanowił skontrolować auto.
- Zatrzymany mężczyzna mocno denerwował się całą sytuacją. Jak się okazało, 38-latek był trzeźwy i tłumaczył się, że jadąc na ryby, zabłądził i szukał zjazdu, który pozwoliłby dotrzeć mu do łowiska. Dalsze sprawdzenia zawartości samochodu obnażyły intencje jego właściciela. W bagażniku zamiast sprzętu wędkarskiego mężczyzna przewoził kanistry i przedmioty mogące służyć do kradzieży paliwa - informują policjanci.
Na miejsce przyjechali wezwani policjanci, którzy w tym samym czasie otrzymali zgłoszenie o włamaniu do koparki na pobliskiej budowie. Mężczyzna został zatrzymany, a o sprawie poinformowano także funkcjonariuszy z Dębnicy Kaszubskiej, gdzie według ustaleń miał mieszkać 38-latek.
Kryjówka w lesie i cztery zarzuty! Paliwowy złodziej w tarapatach
Mężczyzna próbował wprowadzić funkcjonariuszy w błąd, podając nieaktualny adres zamieszkania. Szybko jednak został zdemaskowany.
- Jednak rozpoznanie dzielnicowych z miejscowego posterunku pozwoliło na dotarcie do prawdziwego miejsca zamieszkania. Dalsza praca kryminalnych z obu posterunków doprowadziła do odnalezienia kryjówki w lesie, gdzie zatrzymany mężczyzna ukrywał skradzione paliwo. 38-latek łącznie usłyszał 4 zarzuty kradzieży z włamaniem do zbiorników zaparkowanych sprzętów budowlanych, dokonując kradzieży łącznie blisko 1000 litrów oleju napędowego - dodają mundurowi.
Teraz dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd. Grozi mu nawet do 10 lat więzienia.