Protokół z kontroli skarbówki wskazuje, że spółka popełniła błąd m.in. w odniesieniu do wydatków na sublicencje na korzystanie ze znaków towarowych wniesionych aportem do spółki cypryjskiej Gothals Ltd. Zarząd LPP podtrzymuje, że opłaty licencyjne były uzasadnione gospodarczo.
W przypadku, kiedy fiskus zwróci się do właściciela znanych marek o zwrot podatku wraz z odsetkami, spółka odzieżowa może jeszcze odwołać się do skarbówki, a jeśli to nie przyniesie skutku - LPP może skorzystać także z sądowego rozstrzygnięcia sprawy.
Przypomnijmy, że cała sprawa jest pokłosiem kontrowersyjnej decyzji gdańskiej spółki, która jakiś czas temu przeniosła prawa do swoich marek do rajów podatkowych m.in. na Cyprze. Po fali krytyki i groźbach bojkotu właściciel marek tj. jak Reserved postanowił ponownie płacić podatki w Polsce.