Spis treści
Co dalej z inwestycją w Pałac Saski w Warszawie?
Dyskusja wokół przywrócenia do życia Pałacu Saskiego w stolicy od samego początku dzieli opinię publiczną. Część osób entuzjastycznie popiera koncepcję odtworzenia tej unikalnej budowli, która przed laty stanowiła ozdobę miasta, podczas gdy inni uważają to za kompletnie chybiony pomysł i marnowanie ogromnych środków na historyczną wydmuszkę.
Bezspornym faktem pozostaje jednak to, że upływa czas, a obiecanej budowli nadal nie widać. Warto przypomnieć, że sprawa zyskała formalny wymiar przy okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. Dokładnie 11 listopada 2018 roku prezydent Andrzej Duda złożył podpis pod dokumentem o restytucji Pałacu Saskiego, a po trzech latach, w 2021 roku, powołano do życia spółkę Pałac Saski sp. z o.o., która ma nadzorować to przedsięwzięcie.
Mimo upływu prawie ośmiu lat od pierwszej deklaracji, w prestiżowym punkcie Warszawy, w miejscu dawnego gmachu, można dostrzec jedynie bariery i siatki informujące o robotach archeologicznych. Widać tam głównie prace przy wycince zieleni i badaniach gruntu. Na te wstępne działania poszła już oszałamiająca suma blisko 85 milionów złotych.
Jak stwierdził w lutym 2026 roku Sławomir Kuliński, rzecznik spółki, w wypowiedzi dla „Gazety Wyborczej”, aktualny plan nadal celuje w zakończenie inwestycji w 2030 roku, chociaż przy tak dużym wyzwaniu nie można wykluczyć ewentualnej aktualizacji harmonogramu. Oznacza to, że opóźnienia są bardzo prawdopodobne, a ich skala może być znacząca.
Kłopoty ze startem prac i wydatki na projekt Pałacu Saskiego
Rywalizację na architektoniczną wizję nowej formy budynku zwyciężyło biuro WXCA. Pomimo że od tego momentu minęły już trzy lata (rozstrzygnięcie zapadło we wrześniu 2023 roku), to rzeczywiste działania projektowe nawet nie ruszyły. Winą za ten stan rzeczy obarcza się urzędników, ponieważ projekt umowy z zespołem architektów przez wiele miesięcy krążył po różnych ministerstwach w ramach opiniowania. Pomimo obietnic, dokumentu nie podpisano ani w 2024, ani w 2025 roku. Obecnie nikt nie podaje kolejnych dat, a oficjalny komunikat mówi o trwających wciąż rozmowach z WXCA.
W odpowiedzi na pytania portalu Muratorplus dotyczące przyczyn tak rozwlekłych negocjacji, Sławomir Kuliński, reprezentujący spółkę, zwrócił uwagę na to, że sprawa jest niezwykle skomplikowana z powodu dużej złożoności całego przedsięwzięcia.
Tymczasem w sierpniu 2026 roku na łamach „Gazety Wyborczej” pojawiły się nieoficjalne informacje sugerujące, że ciągnące się rozmowy z WXCA mogłyby dobiec końca jeszcze w tym samym miesiącu. Wiceminister kultury, Marcie Cienkowskiej, ma zależeć na sfinalizowaniu umowy do połowy września bieżącego roku. Jeżeli te doniesienia znajdą pokrycie w rzeczywistości, zwiastowałoby to kluczowy moment w dążeniu do odbudowy zabytku zrównanego z ziemią w 1944 roku przez niemieckich okupantów.
Oto jak prezentują się wizualizacje Pałacu Saskiego w Warszawie: