Bezczelne zachowanie pijanego sprawcy wypadku. Wciągnął nieprzytomną pasażerkę za kierownicę

2026-08-18 14:21

Groźny wypadek na drodze serwisowej przy trasie S7 w Woli Dłużniewskiej zakończył się nie tylko interwencją służb, ale też szokującym odkryciem. Pijany 54-latek próbował oszukać policję, wciągając nieprzytomną kobietę na fotel kierowcy. Jego plan runął dzięki błyskawicznej reakcji świadków. Mężczyzna miał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

Sprawca wypadku pod Baboszewem próbował wrobić 28-latkę

Do groźnego zdarzenia doszło 13 sierpnia przed południem w miejscowości Wola Dłużniewska (gmina Baboszewo). Kierowca Hyundaia stracił panowanie nad pojazdem na łuku drogi serwisowej wzdłuż trasy S7. Samochód, którym podróżował 54-latek wraz z 28-letnią pasażerką, uderzył najpierw w pobliskie ogrodzenie, a potem zatrzymał się dopiero w rowie.

Gdy na miejsce wypadku dotarł patrol policji, 54-latek stał na zewnątrz rozbitego auta. Z kolei na fotelu kierowcy znajdowała się nieprzytomna kobieta, do której natychmiast wezwano ratowników medycznych. Choć obraz po kolizji sugerował, że to 28-latka prowadziła auto, relacje przypadkowych świadków całkowicie zmieniły przebieg ustaleń śledczych.

Z relacji osób będących na miejscu wynikało jasno, że to mężczyzna siedział za kółkiem Hyundaia. Bezpośrednio po uderzeniu 54-latek wydostał się z wraku swoimi drzwiami, a następnie podszedł do poszkodowanej. Kobieta siłą uderzenia wypadła na asfalt z prawej strony pojazdu. Mężczyzna brutalnie przeciągnął nieprzytomną pasażerkę i usadził ją na miejscu kierowcy, by samemu uniknąć odpowiedzialności.

Pijany 54-latek z dożywotnim zakazem jazdy trafił do aresztu

Ranna 28-latka została szybko przewieziona do szpitala, z kolei 54-latkiem zajęli się funkcjonariusze. Szybko wyszło na jaw, dlaczego mężczyzna chciał wrobić współpasażerkę. Badanie alkomatem wykazało u niego prawie 1,8 promila alkoholu, a po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że posiadał dożywotni zakaz kierowania pojazdami wydany przez sąd w Nowym Dworze Mazowieckim.

Mężczyzna został przewieziony na komendę i usłyszał dwa poważne zarzuty:

  • spowodowania wypadku pod wpływem alkoholu, przez który pasażerka doznała obrażeń skutkujących rozstrojem zdrowia na ponad tydzień,
  • prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości i złamania dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów.

Za to bezmyślne zachowanie grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Zgodnie z decyzją sądu, podyktowaną wnioskiem miejscowej prokuratury, sprawca wypadku najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym.

Po pijaku wjechał do rowu. Świadek sam chciał ukarać kierowcę

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki