Pobił starszą kobietę i uciekł. Policja namierzyła kierowcę Porsche

Warszawska policja ustaliła, kim jest mężczyzna, który na Mokotowie brutalnie zaatakował 66-letnią kobietę i rzucił się na osoby próbujące jej pomóc. Funkcjonariusze przygotowują się do jego zatrzymania. Policja wyjaśniła też, dlaczego początkowo nie podjęła szerszych działań w tej sprawie.

  • Do ataku doszło 15 października na warszawskim Mokotowie.
  • Kierowca Porsche miał uderzać i kopać 66-latkę, a następnie zaatakować także mężczyzn interweniujących w jej obronie.
  • Policja zna już tożsamość mężczyzny i zapowiada jego zatrzymanie.
Krajowa „ósemka”: 61-latek w porsche pędził o 72 km/h za szybko

Policja wie, kim jest agresor z Porsche

W czwartek, 15 października, na ul. Czerniakowskiej w Warszawie kierowca Porsche miał jechać w niebezpieczny sposób, zbaczając z pasa ruchu. Kiedy kierowca Toyoty zwrócił mu uwagę, mężczyzna zatrzymał samochód i ruszył w stronę starszego małżeństwa.

Z nagrań opublikowanych w internecie wynika, że agresor otworzył drzwi od strony pasażerki i zaatakował 66-letnią kobietę, uderzając ją w głowę. Na pomoc seniorce ruszyli jej towarzysz oraz inny kierowca, ale oni również zostali zaatakowani. Po awanturze mężczyzna wrócił do Porsche i odjechał mimo czerwonego światła.

Teraz pojawił się przełom w sprawie.

– Ustaliliśmy tożsamość kierowcy i zmierzamy do zatrzymania – asp. szt. Marta Haberska, oficer prasowa Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.

Funkcjonariusze nie ujawniają na razie danych mężczyzny. Wiadomo, że jest obywatelem Polski. Policja sprawdza adresy, pod którymi może przebywać. Porsche, którym jechał, miało zagraniczne tablice rejestracyjne.

Dlaczego policja nie zareagowała wcześniej?

Po publikacji nagrań wiele osób pytało, dlaczego policja nie podjęła od razu szerszych działań. Początkowo funkcjonariusze informowali, że naruszenie nietykalności cielesnej jest ścigane z oskarżenia prywatnego i konieczne jest zawiadomienie pokrzywdzonych.

W piątek, 16 października, oficjalne zawiadomienie złożył mężczyzna, który próbował pomóc zaatakowanej parze.

– Interwencja policjantów na miejscu zdarzenia dotyczyła początkowo naruszenia nietykalności cielesnej. Poszkodowani zostali poinformowani o przysługujących im uprawnieniach. Dopiero po uszczegółowieniu zeznań ustalono, że mogło dojść również do kierowania gróźb karalnych. Wówczas podjęto dalsze czynności w sprawie. Obecnie prowadzone są działania zmierzające do zatrzymania mężczyzny. Kwalifikacja prawna czynów, w kierunku których prowadzone są czynności, może jeszcze ulec zmianie – przekazała se.pl asp. szt. Marta Haberska, oficer prasowa Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.

Policja przyjrzy się też jeździe kierowcy

Sprawa może dotyczyć nie tylko samej awantury. Z relacji świadków wynika, że przed atakiem kierowca Porsche miał poruszać się po ulicy w niebezpieczny sposób. Policja nie wyklucza, że przeanalizuje również ten wątek. Śledczy będą wyjaśniać dokładny przebieg zajścia i ustalać odpowiedzialność mężczyzny za poszczególne zachowania.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI