Incydent w Forcie Wola. Agresywny ochroniarz zaatakował Ukraińców
Na nagraniu, które krąży w internecie, słychać jak ochroniarz w wulgarny sposób zwraca się do grupy osób. Kieruje wobec nich obraźliwe sformułowania oraz odniesienia do ich pochodzenia (autorzy nagrania są z Ukrainy). W wypowiedziach mężczyzny pojawiają się nawoływania, by rozmówcy „wracali na Ukrainę”, a także sugestie dotyczące rzekomej sytuacji politycznej i militarnej.
− Wypie*****j na Ukrainę, ty gn**u je***y. Jesteś pie*******ty, facet. Ukraińca, jak sku*******, pan Putin cię weźmie, to poj****y świat ta Ukraina, ku**w, popie******a. Dobrze, że was zobaczyłem. Na Ukrainę! − krzyczy.
Jeden z mężczyzn obecnych na miejscu podkreślał, że od wielu lat mieszka w Polsce i tu też pracuje. Ochroniarz odpowiedział mu, sugerując, że jego obecność w naszym kraju jest tymczasowa. W dalszej części rozmowy jeden z uczestników zwrócił uwagę na zachowanie ochroniarza, wskazując, że jego wypowiedzi mają charakter ksenofobiczny. Zapytał go wprost, czy zdaje sobie z tego sprawę. W odpowiedzi mężczyzna kontynuował obraźliwe komentarze, ponownie odnosząc się do narodowości rozmówców.
− Idź się umyj się i ogól. Ogól się, człowieku! No, na Ukrainę spie*****j! Pan Putin cię weźmie z Zełeńskim razem − kontynuował. W pewnym momencie ochroniarz sugorował również, że sytuacja międzynarodowa może mieć wpływ na ich przyszłość.
Reakcja dyrekcji Fortu Wola na skandaliczne zachowanie
Osoby biorące udział w zdarzeniu podkreślały, że nie w żaden sposób nie prowokowały sytuacji i jedynie prowadziły prywatną rozmowę z agresywnym mężczyzną. Pod koniec nagrania zaznaczyły, że nie rozumieją powodu agresji skierowanej wobec nich.
Do sprawy odniosła się dyrekcja Fortu Wola: − Jesteśmy świadomi incydentu, do którego doszło na terenie Fortu Wola z udziałem pracownika ochrony w ostatnich dniach. Zachowanie utrwalone na nagraniu jest niedopuszczalne i całkowicie sprzeczne ze standardami, które obowiązują w naszym centrum. Nie ma naszej zgody na agresję słowną, obrażanie czy dyskryminację kogokolwiek. Osoba odpowiedzialna za to zachowanie została odsunięta od pracy na terenie centrum, jednocześnie podjęliśmy dodatkowe działania, aby podobne sytuacje nie miały miejsca w przyszłości. Fort Wola jest i pozostanie miejscem otwartym, przyjaznym i bezpiecznym dla każdego.