Dostałeś mandat? Restauracja oferuje kotleta. Internauci podzieleni

2026-02-20 12:00

Mandat to zazwyczaj spory stres i nagłe uszczuplenie domowego budżetu. Okazuje się jednak, że w Warszawie policyjny druczek może stać się... kuponem na darmowy posiłek. Nagranie promujące tę zaskakującą akcję podbija media społecznościowe, ale nie wszystkim jest do śmiechu.

kotlet

i

Autor: CJ Toscano / Unsplash; @u.szwejka/ Tiktok

Kotlet na pocieszenie?

Wydawać by się mogło, że kara finansowa za wykroczenie drogowe to ostatnia rzecz, którą chcielibyśmy się chwalić. Tymczasem jedna ze stołecznych restauracji postanowiła odczarować ten przykry moment w dość kontrowersyjny sposób. W sieci pojawiło się nagranie, które błyskawicznie przyciągnęło uwagę mieszkańców Warszawy. Lokal U Szwejka oferuje darmowego sznycla każdemu, kto okaże mandat.

"Otrzymałeś/aś w tym roku mandat drogowy lub za brak biletu w komunikacji miejskiej? Mamy dla Ciebie coś na pocieszenie" - czytamy w opisie materiału promocyjnego restauracji, który opublikowano w połowie lutego w mediach społecznościowych.

Wideo przedstawia krótką scenkę, z której jasno wynika, że pechowi kierowcy lub gapowicze mogą liczyć na sytą rekompensatę swoich trosk. Co ciekawe, przedstawiciele lokalu przekazali, że nie jest to nowość, a tradycja kultywowana w tym miejscu od dwóch dekad.

"Od 20 lat obowiązuje u nas akcja »Sznycel za mandat«'" - słyszymy.

Internauci podzieleni ws. akcji promocyjnej lokalu

Nagranie na TikToku stało się prawdziwym hitem, notując blisko pół miliona wyświetleń. Reakcje odbiorców są jednak skrajnie różne. Część komentujących podeszła do sprawy z humorem, dopytując nawet o honorowanie mandatów zagranicznych. Jednak nie wszyscy podzielają ten entuzjazm, wskazując na drugie dno całej zabawy. Pojawiły się głosy sugerujące, że nagradzanie za wykroczenia w kraju borykającym się z problemem bezpieczeństwa na drogach może nie być dobrym pomysłem.

"W kraju, w którym mamy tyle wypadków drogowych rocznie..."; "Czemu nagradzać ludzi za łamanie prawa?"; "Dobrze, że nie ma to tak dużych zasięgów, bo ludzie mogliby celowo łamać przepisy dla darmowego kotleta" - czytamy.

Mimo krytycznych głosów, w dyskusji nie zabrakło obrońców nietypowej promocji. Argumentują oni, że przy obecnych stawkach mandatów nikt przy zdrowych zmysłach nie łamałby prawa celowo dla kawałka mięsa. Niezależnie od ocen moralnych, jedno jest pewne - restauracji udało się wywołać w sieci niemałe zamieszanie.

Nowy zielony plac powstanie w Warszawie tuż obok ronda Dmowskiego - zobacz zdjęcia:

Reporter Super Expressu próbuje lecza w restauracji ojca Rydzyka 
Śliwką w kompot
Restauracja Sejmowa [Śliwką w kompot]

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki