Dramat w Warszawie. Mężczyzna wszedł do rzeki z Poniatówki. Znaleziono jego ciało

Tragiczny finał wieczornej akcji ratunkowej nad Wisłą w Warszawie. W niedzielę, 16 sierpnia, służby odnalazły zaginionego młodego mężczyznę, który miał wejść do rzeki z plaży Poniatówka. W działaniach brali udział strażacy, policjanci, nurkowie i ratownicy. Niestety po około dwóch godzinach odnaleziono ciało mężczyzny.

Mężczyzna zniknął w prądzie Wisły

Do dramatycznych wydarzeń doszło w minioną niedzielę wieczorem w rejonie mostu Poniatowskiego w Warszawie. Zgłoszenie do służb wpłynęło około godz. 18.45. Jak przekazał świadek, tajemniczy mężczyzna przez jakiś czas przebywał na plaży Poniatówka, po praskiej stronie Wisły. Chwilę później, w pełnym ubraniu, miał wejść do rzeki i zniknąć z pola widzenia.

Po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce skierowano znaczne siły ratunkowe. Mężczyzny szukano z powietrza, lądu i wody. W akcji brały udział cztery zastępy straży pożarnej oraz dwie jednostki pływające. Do działań skierowano również specjalistyczną grupę nurków.

W rejonie mostu Poniatowskiego pracowały także dwie załogi policji rzecznej oraz kilka patroli prowadzących poszukiwania z brzegu. Do akcji włączyła się również Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza Amikar.

Służby przeczesywały wyznaczony odcinek rzeki i pobliskie brzegi. Każda minuta miała znaczenie, bo z relacji świadka wynikało, że mężczyzna zniknął pod wodą i nie był w stanie samodzielnie wrócić na ląd.

Tragiczny finał poszukiwań

Niestety, finał akcji okazał się tragiczny. O godz. 22.05 poszukiwania zakończono. Służby odnalazły ciało poszukiwanego mężczyzny. Po wyciągnięciu go na brzeg ratownicy podjęli jeszcze próbę ratowania jego życia, jednak było już za późno.

Poszukiwanego mężczyznę odnaleziono po około dwóch godzinach intensywnej pracy. Jego ciało znajdowało się w pobliżu Wybrzeża Szczecińskiego 1. Wstępnie wykluczono udział osób trzecich. Wiek zmarłego oszacowano na 25-30 lat – przekazuje w rozmowie z „Super Expressem” podinsp. Joanna Węgrzyniak, oficer prasowa KRP VII.

Na razie nie są znane dokładne okoliczności tragedii.

Poniatówka to plaża, nie kąpielisko

Tragedia wydarzyła się w jednym z najpopularniejszych miejsc wypoczynku nad Wisłą. Poniatówka, położona w pobliżu mostu Poniatowskiego i Stadionu Narodowego, w upalne dni przyciąga tłumy mieszkańców. W żadnym wypadku nie jest to jednak kąpielisko.

Służby co roku apelują, by nie wchodzić do Wisły w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Rzeka może wyglądać spokojnie, ale jej nurt, wiry i zmienne dno stanowią śmiertelne zagrożenie nawet dla osób, które potrafią dobrze pływać.

Wisła w Bydgoszczy niemal wysycha!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki