Dziecięcy gang Ukraińców sterroryzował kobiety w Sulejówku. Najmłodsi mieli po 15 lat

Czterech nastolatków, przedmiot przypominający broń palną i dwie przerażone kobiety. Tak miał wyglądać rozbój w Sulejówku. Podejrzani mają zaledwie od 15 do 17 lat. Po zatrzymaniach na jaw zaczęły wychodzić kolejne szczegóły tej sprawy.

Dwaj policjanci prowadzą skutego nastolatka. O zatrzymaniu sprawców rozboju w Sulejówku przeczytasz na SE.
Autor: KPP w Mińsku Mazowieckim/ Materiały prasowe

15-latkowie podejrzani o rozbój

Do zdarzenia doszło 18 sierpnia w Sulejówku. Ofiarami były kobiety w wieku 42 i 19 lat. Według policji sprawcy zagrozili im przedmiotem przypominającym broń palną, a następnie zabrali 5,5 tys. zł oraz dokumenty.

Dzielnicowe z komisariatu w Sulejówku szybko zatrzymały dwóch podejrzanych: 17-latka i 15-latka. Do poszukiwań pozostałych włączyli się funkcjonariusze z innych jednostek oraz Oddziału Prewencji Policji w Warszawie. Następny 17-latek wpadł na jednej z ulic miasta. Ostatniego z grupy, 15-letniego chłopaka, mundurowi znaleźli jeszcze tego samego dnia w jego mieszkaniu w Warszawie.

Cała czwórka oraz obie kobiety są obywatelami Ukrainy. Nie wiadomo na razie, co ich łączyło. Jak ustaliliśmy, śledztwo w tej sprawie nadal trwa.

Jedną z kobiet zaatakował już wcześniej?W toku postępowania wyszedł na jaw dodatkowy wątek.

– Funkcjonariusze ustalili, że jeden z zatrzymanych 17-latków miał wcześniej, 15 lipca, dokonać rozboju na jednej z tych samych kobiet – przekazała mł. asp. Paula Antolak z policji w Mińsku Mazowieckim.

Miesiąc wcześniej miał zabrać jej 1500 zł. Kobieta nie zgłosiła wtedy sprawy mundurowym. Dopiero po sierpniowym napadzie śledczy ustalili, że 17-latek może odpowiadać również za tamto przestępstwo.

Obaj 17-latkowie trafili na trzy miesiące do aresztu. Dwóch młodszych sąd rodzinny umieścił w schronisku dla nieletnich.

Napad na Jubilera

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI