Gdy załamie się lód. Co robić, by uratować siebie lub kogoś, gdy wpadnie do lodowatej wody?

2026-01-15 5:26

Ferie to czas zabaw na świeżym powietrzu. Zimowa aura sprzyja takiej aktywności. Trzeba jednak pamiętać, że wchodzenie na zamarznięte akweny wodne, to śmiertelne niebezpieczeństwo. Co zrobić, gdy załamie się lód?

Gdy załamie się lód. Co robić, by uratować siebie lub kogoś, gdy wpadnie do lodowatej wody?

Dziesiątki interwencji na zamarzniętych akwenach w ostatnich latach dotyczyły powiatu piaseczyńskiego. Jak podkreślają ratownicy, największym zagrożeniem pozostaje Wisła, gdzie na terenie powiatu znajduje się około 30 kilometrów rzeki – od Królewskiego Lasu do Gassów (od 458 do 496 km biegu rzeki), w rejonie ujścia Pilicy. Do niebezpiecznych zdarzeń dochodzi również na mniejszych zbiornikach, takich jak glinianki w Baniosze. – W tym roku nie mieliśmy typowych akcji ratowniczych na lodzie, prowadzimy głównie działania profilaktyczne i szkoleniowe. Odbyła się jedna akcja poszukiwawcza osoby zaginionej z użyciem quadów – mówi instruktor ratownictwa wodnego Wojciech Kochański z Piaseczyńskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ratownicy WOPR przed feriami zimowymi prowadzą pokazy i szkolenia, podczas których uczą, jak bezpiecznie zachować się nad wodą zarówno latem, jak i zimą – szczególnie w sytuacji załamania lodu. Szkolenia skierowane są do dzieci, młodzieży oraz dorosłych.

Gdy załamie się lód. Co robić, by uratować siebie lub kogoś, gdy wpadnie do wody?

Najlepiej w ogóle nie wchodzić na lód

Podstawowa zasada jest prosta: najlepiej nie wchodzić na zamarznięte jeziora, rzeki czy stawy! – Nigdy nie wiemy, jaka jest grubość lodu. Pod spodem mogą płynąć prądy, strumienie, mogą być źródła, które powodują, że w jednym miejscu lód jest gruby, a kilka metrów dalej bardzo cienki – tłumaczy Wojciech Kochański. Jeżeli jednak dojdzie do załamania lodu i człowiek wpadnie do wody, kluczowe jest zachowanie spokoju. – Należy szeroko rozstawić ręce, żeby nie zanurzyć się całkowicie. Szczególnie na rzece grozi to wciągnięciem pod lód – mówi instruktor. Trzeba głośno wołać o pomoc. Jeśli w pobliżu nie ma nikogo, ratownicy zalecają intensywnie pracować nogami jak w stylu kraulowym, położyć się płasko na lodzie i spróbować wydostać się z przerębla. – Czołgamy się w kierunku brzegu, najlepiej w stronę, z której weszliśmy na lód. Dopiero później można przejść na czworaki, a następnie wstać i jak najszybciej oddalić się od niebezpiecznego miejsca – wyjaśnia Kochański. Po wydostaniu się z wody niezwykle ważne jest szybkie rozebranie się z mokrych ubrań. – Rozsuwamy suwaki, rozwiązujemy sznurówki, zanim wszystko zamarznie. Przebieramy się w suche rzeczy, idziemy do ciepłego pomieszczenia, pijemy ciepłe, ale nie gorące napoje. Nie wolno polewać się gorącą wodą, bo grozi to wstrząsem – podkreślają ratownicy. Jak pomóc innym, nie ryzykując życia Gdy jesteśmy świadkami wypadku, pierwszym krokiem zawsze jest wezwanie pomocy pod numerem alarmowym 112 lub 998. Jeżeli czujemy się na siłach i wiemy, jak działać, możemy spróbować pomóc, ale bez wchodzenia do wody. – Poruszamy się po śladach osoby poszkodowanej, czołgamy się w jej kierunku i podajemy coś, co przedłuży nasze ręce: szalik, kurtkę, element ubrania. Nigdy nie pozwalamy, by osoba tonąca nas złapała, bo może nas wciągnąć pod lód – ostrzega instruktor. Ratownicy zalecają wyciągać poszkodowanego, cofając się do tyłu, a następnie razem czołgać się w stronę brzegu po wcześniejszych śladach.

Plecak ratunkowy dla wędkarzy

Szczególne zalecenia kierowane są do wędkarzy i osób spędzających zimą czas na lodzie. – Warto zabierać ze sobą plecak z termosami z ciepłym napojem oraz kompletem suchej odzieży: bielizną, spodniami, kurtką, rękawiczkami, ręcznikiem i butami na zmianę – mówi Kochański. Wszystko powinno być szczelnie zapakowane w worki foliowe.

Taki worek, wypełniony powietrzem, może dodatkowo posłużyć jako prowizoryczna asekuracja wypornościowa. – Dzięki temu nie zatonie i może pomóc utrzymać się na powierzchni wody – dodaje ratownik.

Ratownicy podkreślają, że żadna zabawa czy hobby nie są warte ryzyka życia. Zamarznięta woda tylko pozornie wydaje się bezpieczna, a wiedza i ostrożność mogą zdecydować o czyimś przetrwaniu.

Najważniejsze numery alarmowe. Czy znasz je na pamięć? Ten QUIZ może kiedyś uratować ci życie
Pytanie 1 z 10
999 – co to za numer?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki