Do zdarzenia doszło w sobotę tuż przed godz. 13 na jezdni w kierunku Białegostoku. Niestety, dla wielu podróżujących trasą S8 podróż nagle się zatrzymała.
Dramatyczne sekundy na trasie. To cud, że nikt nie zginął
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że przyczyną zdarzenia była pęknięta opona. Kierowca w jednej chwili stracił panowanie nad potężną ciężarówką. Pojazd uderzył w bariery energochłonne, a siła uderzenia była tak duża, że przewrócił się na bok, blokując całą jezdnię. Kabina ciężarówki została częściowo zmiażdżona, opierając się o barierki. Uszkodzona została także latarnia.
Na szczęście kierowca wyszedł z tego zdarzenia bez szwanku. Opuścił pojazd samodzielnie jeszcze przed przybyciem strażaków. Funkcjonariusze potwierdzili, że mężczyzna był trzeźwy i posiadał wszystkie wymagane uprawnienia.
Drogowy paraliż i gigantyczny korek
Skutki wypadku są jednak druzgocące dla płynności ruchu. Droga w kierunku Wyszkowa i Białegostoku została całkowicie zablokowana. Utrudnienia dotknęły także kierowców jadących w stronę Warszawy. Tam zablokowany jest jeden pas ruchu.
Na miejscu pracują trzy zastępy straży pożarnej, które zabezpieczają pojazd i przygotowują go do usunięcia.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wyznaczyła objazd, aby umożliwić kierowcom ominięcie zatoru. Aby uniknąć wielogodzinnego postoju, podróżujący powinni na węźle Wola Rasztowska zjechać na drogę wojewódzką numer 636, którą dojadą do węzła Trojany i tam będą mogli wrócić na trasę S8.