Prawnicy „starli” się przed procesem ws. śmierci Mai. „Śmierć wymaga powagi i szacunku”

Do pierwszej rozprawy zostało kilka dni, a prawnicy obu stron już ostro się spierają. Nowa obrończyni Bartosza G. zakwestionowała część informacji, które pojawiały się w ostatnich dniach w mediach. Mec. Wojciech Kasprzyk, pełnomocnik ojca Mai, odpowiada krótko: „To bzdura”. Na tym jednak nie koniec... Obrończyni w kolejnym oświadczeniu zarzuciła prawnikowi m.in. naruszanie zasad etyki zawodowe! Proces rozpocznie się 7 października.

Mecenas Wojciech Kasprzyk rozmawia z kobietą przed budynkiem prokuratury. O sporze prawników przeczytasz na SE.
Autor: Piotr Lis

„Medialne oskarżenia nie stają się prawdą”

Mec. Agnieszka Prętczyńska, nowa obrończyni Bartosza G., w ostatnim czasie wydała kilka oświadczeń dotyczących między innymi informacji pojawiających się w mediach. Jej zdaniem obraz sprawy przedstawiany publicznie, między innymi przez pełnomocnika rodziny, nie odpowiada temu, co wynika z akt. Obrończyni podkreśliła również, że zachowania i wypowiedzi matki Bartosza G. nie powinny być utożsamiane z jej synem. Jak przekazała, Sąd Okręgowy w Płocku odmówił jej zgody na publiczne ujawnienie informacji z postępowania przygotowawczego, które nie zostały jeszcze przedstawione w sądzie. Obrończyni odniosła się do tej decyzji w swoim kolejnym oświadczeniu.

− Odmowa zgody na ujawnienie informacji nie sprawia jednak, że informacje te przestają istnieć. Nie sprawia też, że medialne oskarżenia stają się prawdą − napisała dla „Super Expressu”.

„To bzdura i zagrywka procesowa”

Na słowa obrończyni odpowiedział mec. Wojciech Kasprzyk, pełnomocnik Jarosława Kowalskiego, ojca Mai. Prawnik stanowczo odrzuca zarzuty dotyczące medialnego przekazu.

− To bzdura. Niczego nie sfałszowaliśmy ani nie skłamaliśmy. To, co przekazywaliśmy, opiera się ściśle na aktach i faktach − stwierdził mec. Kasprzyk i uważa również, że działania obrony mają określony cel.

− Całe to jej działanie (...) to jedynie zagrywka procesowa obliczona na ocieplenie wizerunku Bartosza G. przed procesem − ocenił.

Obrończyni Bartosza G. przedstawia sprawę inaczej.

„Śmierć wymaga powagi”

Mec. Prętczyńska nie pozostawiła słów pełnomocnika bez odpowiedzi. W kolejnym już oświadczeniu zwróciła się bezpośrednio do mec. Kasprzyka.

− Panie Radco, skoro powołuje się Pan na akta, proszę odpowiedzieć konkretnie: kiedy uzyskał Pan do nich dostęp, a także czy w chwili każdej z kwestionowanych wypowiedzi znał Pan już materiał, na który się Pan obecnie powołuje − napisała.

Obrończyni zarzuciła też mu naruszenie zasad etyki zawodowej. Odniosła się również do jego aktywności medialnej.

− Śmierć wymaga powagi i szacunku. Nie powinna być okazją do rywalizacji prawników o uwagę publiczności ani drogą do medialnej kariery − stwierdziła i zapowiedziała, że swoje argumenty przedstawi przed sądem.

Śmierć 16-letniej Mai

Spór prawników toczy się w cieniu tragedii, do której doszło w kwietniu 2025 roku. 16-letnia Maja wyszła z domu na spotkanie z Bartoszem G. i nie wróciła. Po tygodniu poszukiwań jej ciało znaleziono w kontenerze na śmieci ukrytym w zaroślach, w pobliżu firmy należącej do rodziny Bartosza G.

Sekcja zwłok wykazała rozległe obrażenia głowy. Według ustaleń śledczych miały one powstać w wyniku wielokrotnych uderzeń.

Bartosz G. został zatrzymany w Grecji, gdzie przebywał na szkolnej wymianie. Następnie, po zakończeniu procedury ekstradycyjnej, został sprowadzony do Polski.

Pierwsza rozprawa już 7 października. Zanim jednak oskarżony pojawi się przed sądem, jego obrończyni i pełnomocnik ojca Mai już prowadzą publiczny spór o to, jak przedstawiana jest sprawa. Teraz głos będzie należał do sądu.

Sonda
Śledzisz sprawę zabójstwa Mai z Mławy?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI