To finał, którego nikt się nie spodziewał. Elżbieta P., która przyznała się do brutalnego zabójstwa swojego męża Dariusza, nie stanie przed sądem i nie poniesie odpowiedzialności karnej. 30 września 2026 roku Prokuratura Rejonowa w Mińsku Mazowieckim skierowała do sądu wniosek o umorzenie postępowania. Kluczowa okazała się opinia biegłych psychiatrów, którzy stwierdzili, że kobieta w chwili popełnienia zbrodni była całkowicie niepoczytalna.
Dowody zebrane przez śledczych nie pozostawiały wątpliwości: to Elżbieta P. stała za śmiercią swojego męża. Kobieta podczas przesłuchań trzykrotnie przyznała się do winy, jednak konsekwentnie odmawiała składania dalszych wyjaśnień. Milczenie i wątpliwości co do jej stanu psychicznego skłoniły prokuraturę do skierowania jej na obserwację psychiatryczną, która zmieniła bieg całej sprawy.
Tragedia, która wstrząsnęła Mazowszem
Dramat rodziny z Mrozów rozegrał się w grudniu 2025 roku. 4 grudnia w domu znaleziono ciało 51-letniego Dariusza P., znanego w okolicy właściciela stacji benzynowej. Mężczyzna miał rozległe obrażenia głowy. Już dzień później, 5 grudnia, zarzut zabójstwa usłyszała jego żona, Elżbieta P.
Po wielotygodniowej obserwacji w szpitalu biegli psychiatrzy i psycholog wydali jednoznaczną opinię. Stwierdzili u Elżbiety P. chorobę psychiczną, która w momencie popełniania zbrodni całkowicie znosiła jej zdolność do rozumienia znaczenia swojego czynu i kierowania postępowaniem. W świetle prawa oznacza to, że nie można przypisać jej winy. Zgodnie z prawem, prokuratura musiała więc zawnioskować o umorzenie sprawy.
Co dalej z Elżbietą P.? To nie jest koniec sprawy
Umorzenie postępowania nie oznacza jednak, że kobieta wyjdzie na wolność. Opinia biegłych zawierała również niepokojący wniosek: stan psychiczny Elżbiety P. stwarza wysokie prawdopodobieństwo, że może ona ponownie popełnić czyn o dużej szkodliwości społecznej.
Dlatego prokuratura złożyła do Sądu Okręgowego w Siedlcach wniosek o zastosowanie środka zabezpieczającego. Chodzi o przymusowe umieszczenie kobiety w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie sąd.