Spis treści
Starożytna urna wyłoniła się z piasku
Początek tej historii przypomina typowy weekendowy scenariusz. Grzybiarz w trakcie leśnej wędrówki zwrócił uwagę na piaszczystą skarpę. Zauważył w niej przedmiot, który natychmiast wzbudził jego zainteresowanie swoją nienaturalną formą, wyraźnie odcinającą się od otoczenia.
Szybko okazało się, że nietypowy obiekt to ciałopalna urna grobowa, charakterystyczna dla kultury grobów kloszowych. Wraz z nią zachował się fragment klosza i miseczka służąca jako przykrycie. Specjaliści ocenili, że znalezisko datowane jest na IV wiek przed naszą erą, co czyni je niezwykle cennym artefaktem.
Srebrny denar rzymskiego władcy w mazowieckim lesie
Grzybobranie przyniosło kolejne nieoczekiwane odkrycie. Tuż obok urny spacerowicz wypatrzył drobny, rzadki przedmiot. Odkryto tam srebrnego denara, wybitego za czasów panowania rzymskiego cesarza Kommodusa w latach 181-192 naszej ery.
Bilon kryje w sobie fascynującą historię. Przednia strona monety ukazuje wizerunek cesarza w laurowym wieńcu, natomiast tylna część prezentuje postać Romy w towarzystwie bogini Nike, stanowiąc niesamowity ślad dawnych epok.
Zabytki z lasu trafiły na zamek
Znalazca zachował się wzorowo w tej niecodziennej sytuacji. Nie zabrał skarbów do domu, lecz bezzwłocznie powiadomił odpowiednie organy. Konserwator zabytków zaznaczył w oficjalnym oświadczeniu, że „Dzięki takim ludziom możemy odkrywać kolejne rozdziały historii Mazowsza”. Odkryte artefakty przeszły gruntowne badania i włączono je do państwowych zbiorów.
Co ważne, bezcenne przedmioty nie spoczęły w ukryciu. Wyeksponowano je na stałej wystawie, którą można podziwiać zwiedzając Zamek w Liwie.