Spis treści
Odgłosy z CLOUT Festival niosły się po stolicy
W ubiegły weekend Warszawiacy mieszkający w różnych częściach miasta musieli zmierzyć się z niezwykle uciążliwym hałasem. Głośna muzyka docierała do ich mieszkań w godzinach wieczornych i nocnych, a najbardziej intensywne dźwięki odnotowano w sobotę. Ludzie mieszkający na Woli i Bielanach opowiadali, że dudnienie było tak wyraźne, jakby tuż obok za ścianą trwała impreza.
Zirytowani obywatele błyskawicznie zaczęli opisywać swoje wrażenia i niedogodności na portalach społecznościowych, wymieniając się uwagami na temat hałasu docierającego do ich dzielnic:
- "No przesada. Nie każdy chce tego słuchać w nocy."
- "Boże na Bielanach jest mega głośno..."
- "Prawie 7 km do lotniska, na zewnątrz prawie 60db, w sypialni 37db przy zamkniętym oknie. Gdzie jest policja?! Wlepią komuś mandat 500zl już po fakcie? Ten syf powinien być natychmiast zamknięty."
- "Słychać bardzo mocno niskie tony"
- "Nie da się spać, pies szczeka"
To zaledwie ułamek komentarzy, które Warszawiacy zamieszczali w internecie w reakcji na zakłócanie ciszy nocnej.
Nie zabrakło jednak głosów z drugiej strony barykady. Niektórzy internauci argumentowali, że sporadyczne koncerty to urok życia w dużej metropolii, szczególnie w okresie letnim. Jeden z użytkowników zasugerował po prostu zamknięcie okien, pozwalając młodzieży na swobodną zabawę i czerpanie radości z imprezy.
Czy koncerty CLOUT Festivalu na Bemowie były za głośno?
Szybko wyszło na jaw, że przyczyną nocnego zamieszania był hip-hopowy CLOUT Festival. Impreza odbywała się w piątek i sobotę na płycie lotniska na Bemowie. Sytuację skomplikowała gwałtowna burza, która zmusiła organizatorów do chwilowego przerwania występów. W efekcie harmonogram uległ przesunięciu, a koncerty potrwały znacznie dłużej, bo aż do okolic godziny 1 w nocy.
Co ciekawe, to właśnie warunki atmosferyczne mogły być głównym winowajcą tak dalekiego zasięgu dźwięku. Deszczowa i bardzo wilgotna sobota sprawiła, że fale akustyczne niosły się ze zdwojoną siłą, bez problemu docierając do dzielnic oddalonych o wiele kilometrów od terenu festiwalu.
Mieszkańcy próbowali interweniować, dzwoniąc pod miejski numer 19115. Jak przekazał nam mł. asp. Jakub Gontarek ze stołecznej policji, w weekend faktycznie pojawiło się kilka zgłoszeń dotyczących hałasu, jednak do tej pory nie wpłynęło żadne oficjalne pismo czy zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia.
Wysłaliśmy oficjalne pytania do rzecznika dzielnicy Bemowo oraz przedstawicieli CLOUT Festivalu i wciąż czekamy na ustosunkowanie się do tych zarzutów. Wiemy już jednak, że w przyszłym roku miłośnicy hip-hopu znów zgromadzą się w tym samym miejscu, by wziąć udział w kolejnej edycji wydarzenia.
JD Clout Festival 2024 w obiektywie - zobacz zdjęcia z edycji sprzed 2 lat: