Katerina i Katerina. Tragiczna śmierć młodych Ukrainek w Warszawie. Jedna sprawa umorzona, druga utknęła

2026-03-07 6:26

Dwie strony Wisły i dwie młode kobiety, które straciły życie w tragicznych okolicznościach. Łączy je imię i pogłoski o konflikcie z partnerami. Jedna ze spraw została zamknięta. Druga wciąż czeka na zakończenie.

Super Express Google News
  • Dwie młode Ukrainki o tym samym imieniu zginęły w tragicznych okolicznościach w Warszawie.
  • Jedna z kobiet została zamordowana na balkonie, a jej partner jest poszukiwany listem gończym.
  • Druga, znaleziona pod blokiem, miała mieć napięte relacje z chłopakiem. Jej sprawa została ostatecznie umorzona.

Zbrodnia na balkonie przy ul. Borsuczej

29 marca 2022 roku.

"Przytulne apartamenty" w dzielnicy Włochy, przy ulicy Borsuczej. Nowe, jeszcze pachnące farbą osiedle w spokojnej okolicy. Na parterze kilka lokali usługowych, wokół łąki i budowa.

To właśnie tu młodziutka Ukrainka została zamordowana na przeszklonym balkonie. Wybiegła z mieszkania na trzecim piętrze, rozpaczliwie wołając o pomoc. Zabójca i tak ją dopadł.

21-letnia Katerina zabita w biały dzień

Sąsiedzi, którzy w okolicach godziny 14 byli w bloku, informowali reportera "Super Expressu", że chwilę wcześniej słyszeli odgłosy sprzeczki między mężczyzną a kobietą. Awantura przybierała na sile i obróciła się w rękoczyny.

- Ludzie opowiadają, że ten człowiek dźgał kobietę nożem kilka razy, aż upadła. Zostawił ją i zwiał - relacjonowała mieszkanka osiedla.

W mig zaroiło się od radiowozów. Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Część, wraz z technikami, udała się na trzecie piętro. Kolejni ruszyli na przeczesywanie przylegającego terenu.

Gdy funkcjonariusze weszli do mieszkania, nie zastali tam nikogo. Na balkonie leżała martwa już 21-letnia Katerina. Otrzymała kilka ciosów ostrym narzędziem, które sprawca zadał w brzuch. Mieszkanie, w którym doszło do tragedii, wynajmowała od jesieni poprzedniego roku.

Serhii Velenchuka

i

Autor: policja.waw.pl/ Materiały prasowe Serhii Velenchuka

Podejrzany zniknął cztery lata temu. Jest poszukiwany listem gończym

Służby nie zdradzały wielu szczegółów. Wiadomo było jedynie, że pilnie poszukiwany jest jej partner Serhii Velenchuk, który rozpłynął się w powietrzu. Od czterech lat nikt go nie widział. Chodzi o obecnie 30-letniego obywatela Ukrainy. Niewykluczone, że podejrzany zbiegł na Ukrainę.

Śledztwo zawieszone. Policja wciąż czeka na sygnał

Prokurator Piotr Antoni Skiba mówi "Super Expressowi", że obecnie postępowanie w sprawie pozostaje zawieszone ze względu na konieczność ustalenia miejsca pobytu podejrzanego i przeprowadzenia z jego udziałem czynności procesowych. Jak podkreślił, z uwagi na dobro śledztwa, nie ujawni szczegółów podejmowanych działań:

- Kwalifikacja prawna nie uległa zmianie. Obecnie prokuratura poszukuje podejrzanego o zabójstwo Serhija Velenchuka - taka wersja zdarzeń została przyjęta w prowadzonym postępowaniu.

Mężczyzna jest poszukiwany listem gończym oraz Europejskim Nakazem Aresztowania. Został także wpisany do Systemu Informacyjnego Schengen (SIS). Jest niewysokiego wzrostu, szczupły i raczej niewyróżniający się z tłumu. Ma około 171–175 cm wzrostu i waży od 70 do 89 kg. Ramiona i nogi stosunkowo krótkie, podobnie jak szyja. Ma krótkie, proste, ciemne włosy oraz ciemne oczy, twarz trójkątną z wysokim czołem. Nos prosty, uszy średnie. Może nosić zarost - brodę, wąsy oraz charakterystyczne bokobrody. 

Śledczy wciąż czekają aż zadzwoni telefon: 47 723 76 57. E-mail: [email protected]. WA KSP Warszawa Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób, 00-150 Warszawa, ul. Nowolipie 2. 

POSZUKIWANY SERHII VELENCHUK

i

Autor: Policja/ Materiały prasowe

Tragedia przy rondzie Wiatraczna

27 marca 2024 roku.

W środku tygodnia, przy rondzie Wiatraczna na warszawskiej Pradze-Południe, pojawiła się karetka pogotowia oraz kilka załóg policyjnych. Na chodniku pod blokiem znaleziono ciało młodej kobiety - 25-letniej Kateriny. Ratownicy przystąpili do reanimacji, jednak było już za późno na pomoc.

- Zgłoszenie otrzymaliśmy chwilę przed godziną 23 od pracownika ochrony. Doszło do upadku osoby z szóstego piętra - mówiła "Super Expressowi" po zdarzeniu podinsp. Joanna Węgrzyniak. Na zdjęciach widać otwarte okno loggii.

Podejrzenia i tajemnicze zniknięcie

Śledczy zabezpieczyli monitoring. Właściciel mieszkania miał ujawnić, że na nagraniach widać mężczyznę, który wybiega boso z apartamentowca przy Grochowskiej 207. 

- Bliscy przyjaciele Kateriny skomentowali tę tragedię. Według nich, dziewczyna wynajmowała mieszkanie ze swoim chłopakiem. Ich relacje były napięte − informował ukraiński portal informacyjny warsaw.here. Po tym tragicznym zdarzeniu, mężczyzna miał ukraść jej telefon i zniknąć.

- Pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Południe w Warszawie prowadzone jest śledztwo dotyczące doprowadzenia kobiety przy ul. Grochowskiej w Warszawie, przez udzielenie pomocy, do targnięcia się na własne życie - relacjonował prokurator Norbert Woliński. 

Śledztwo było prowadzone in rem. Oznacza to, że nikt nie usłyszał zarzutów. Śledczy nie komentowali doniesień o udziale partnera 25-latki w jej śmierci. 

Prokuratura skierowała akt oskarżenia

Po dwóch latach ponownie skontaktowaliśmy się z prokuraturą. 

Prokurator Remigiusz Krynke z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga poinformował, że w sprawie sporządzono akt oskarżenia przeciwko Antonowi S. Dokument został skierowany do sądu 26 lutego 2025 r. Śledczy zarzucili mężczyźnie, że 27 marca 2024 r. przy ul. Grochowskiej 207 w Warszawie nie udzielił pomocy Katerinie Ch., która znajdowała się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia po upadku z mieszkania na szóstym piętrze.

Jak wyjaśnił prokurator, sprawa trafiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe. Ten jednak 28 maja 2025 r. umorzył postępowanie uznając, że w sprawie brak jest znamion czynu zabronionego.

Śledczy nie zgodzili się z taką decyzją. Prokurator wskazał, że 10 czerwca 2025 r. złożono zażalenie na postanowienie sądu pierwszej instancji, domagając się jego uchylenia i dalszego prowadzenia postępowania.

Sąd umorzył sprawę. „Postawa naganna moralnie”

Sprawa trafiła więc do sądu odwoławczego. 7 listopada 2025 r. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie utrzymał jednak w mocy wcześniejsze postanowienie o umorzeniu postępowania. W uzasadnieniu sąd wskazał, że choć zachowanie oskarżonego można ocenić jako „wysoce naganne moralnie”, to analiza materiału dowodowego nie potwierdza, że doszło do przestępstwa nieudzielenia pomocy.

Sąd zwrócił uwagę, że w chwili gdy Anton S. opuszczał mieszkanie, z którego balkonu wyskoczyła Katerina Ch., pomoc była już udzielana. Zajmował się tym świadek Janusz C., któremu pomagał przypadkowy przechodzień.

- Sąd stwierdził, że skuteczne udzielenie pomocy w realiach niniejszej sprawy bez wątpienia miało miejsce z uwagi na natychmiastową reakcję świadka - dodał prokurator Krynke.

Prokurator zaznaczył, że postanowienie sądu odwoławczego jest prawomocne. Oznacza to, że postępowanie w tej sprawie zostało ostatecznie umorzone.

Znajdujesz się w kryzysie? Pomoc jest dostępna bezpłatnie i całodobowo:

  • Centrum Wsparcia – 800 70 2222 (24/7, dla dorosłych)
  • Linia Wsparcia Emocjonalnego – 116 123 (dorośli)
  • Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży – 116 111 (24/7)
  • Telefon zaufania dla ofiar przemocy w rodzinie – 800 120 002
  • Niebieska Linia, wsparcie dla ofiar przemocy – 22 668 70 00
  • Centrum Praw Kobiet, pomoc prawnicza i psychologiczna – 600 07 07 17
  • W nagłych sytuacjach zagrożenia życia – 112.
Sonda
Czy czujesz się bezpiecznie w Warszawie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki