- Dwie młode Ukrainki o tym samym imieniu zginęły w tragicznych okolicznościach w Warszawie.
- Jedna z kobiet została zamordowana na balkonie, a jej partner jest poszukiwany listem gończym.
- Druga, znaleziona pod blokiem, miała mieć napięte relacje z chłopakiem. Jej sprawa została ostatecznie umorzona.
Zbrodnia na balkonie przy ul. Borsuczej
29 marca 2022 roku.
"Przytulne apartamenty" w dzielnicy Włochy, przy ulicy Borsuczej. Nowe, jeszcze pachnące farbą osiedle w spokojnej okolicy. Na parterze kilka lokali usługowych, wokół łąki i budowa.
To właśnie tu młodziutka Ukrainka została zamordowana na przeszklonym balkonie. Wybiegła z mieszkania na trzecim piętrze, rozpaczliwie wołając o pomoc. Zabójca i tak ją dopadł.
21-letnia Katerina zabita w biały dzień
Sąsiedzi, którzy w okolicach godziny 14 byli w bloku, informowali reportera "Super Expressu", że chwilę wcześniej słyszeli odgłosy sprzeczki między mężczyzną a kobietą. Awantura przybierała na sile i obróciła się w rękoczyny.
- Ludzie opowiadają, że ten człowiek dźgał kobietę nożem kilka razy, aż upadła. Zostawił ją i zwiał - relacjonowała mieszkanka osiedla.
W mig zaroiło się od radiowozów. Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Część, wraz z technikami, udała się na trzecie piętro. Kolejni ruszyli na przeczesywanie przylegającego terenu.
Gdy funkcjonariusze weszli do mieszkania, nie zastali tam nikogo. Na balkonie leżała martwa już 21-letnia Katerina. Otrzymała kilka ciosów ostrym narzędziem, które sprawca zadał w brzuch. Mieszkanie, w którym doszło do tragedii, wynajmowała od jesieni poprzedniego roku.
i
Podejrzany zniknął cztery lata temu. Jest poszukiwany listem gończym
Służby nie zdradzały wielu szczegółów. Wiadomo było jedynie, że pilnie poszukiwany jest jej partner Serhii Velenchuk, który rozpłynął się w powietrzu. Od czterech lat nikt go nie widział. Chodzi o obecnie 30-letniego obywatela Ukrainy. Niewykluczone, że podejrzany zbiegł na Ukrainę.
Śledztwo zawieszone. Policja wciąż czeka na sygnał
Prokurator Piotr Antoni Skiba mówi "Super Expressowi", że obecnie postępowanie w sprawie pozostaje zawieszone ze względu na konieczność ustalenia miejsca pobytu podejrzanego i przeprowadzenia z jego udziałem czynności procesowych. Jak podkreślił, z uwagi na dobro śledztwa, nie ujawni szczegółów podejmowanych działań:
- Kwalifikacja prawna nie uległa zmianie. Obecnie prokuratura poszukuje podejrzanego o zabójstwo Serhija Velenchuka - taka wersja zdarzeń została przyjęta w prowadzonym postępowaniu.
Mężczyzna jest poszukiwany listem gończym oraz Europejskim Nakazem Aresztowania. Został także wpisany do Systemu Informacyjnego Schengen (SIS). Jest niewysokiego wzrostu, szczupły i raczej niewyróżniający się z tłumu. Ma około 171–175 cm wzrostu i waży od 70 do 89 kg. Ramiona i nogi stosunkowo krótkie, podobnie jak szyja. Ma krótkie, proste, ciemne włosy oraz ciemne oczy, twarz trójkątną z wysokim czołem. Nos prosty, uszy średnie. Może nosić zarost - brodę, wąsy oraz charakterystyczne bokobrody.
Śledczy wciąż czekają aż zadzwoni telefon: 47 723 76 57. E-mail: [email protected]. WA KSP Warszawa Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób, 00-150 Warszawa, ul. Nowolipie 2.
i
Tragedia przy rondzie Wiatraczna
27 marca 2024 roku.
W środku tygodnia, przy rondzie Wiatraczna na warszawskiej Pradze-Południe, pojawiła się karetka pogotowia oraz kilka załóg policyjnych. Na chodniku pod blokiem znaleziono ciało młodej kobiety - 25-letniej Kateriny. Ratownicy przystąpili do reanimacji, jednak było już za późno na pomoc.
- Zgłoszenie otrzymaliśmy chwilę przed godziną 23 od pracownika ochrony. Doszło do upadku osoby z szóstego piętra - mówiła "Super Expressowi" po zdarzeniu podinsp. Joanna Węgrzyniak. Na zdjęciach widać otwarte okno loggii.
Podejrzenia i tajemnicze zniknięcie
Śledczy zabezpieczyli monitoring. Właściciel mieszkania miał ujawnić, że na nagraniach widać mężczyznę, który wybiega boso z apartamentowca przy Grochowskiej 207.
- Bliscy przyjaciele Kateriny skomentowali tę tragedię. Według nich, dziewczyna wynajmowała mieszkanie ze swoim chłopakiem. Ich relacje były napięte − informował ukraiński portal informacyjny warsaw.here. Po tym tragicznym zdarzeniu, mężczyzna miał ukraść jej telefon i zniknąć.
- Pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Południe w Warszawie prowadzone jest śledztwo dotyczące doprowadzenia kobiety przy ul. Grochowskiej w Warszawie, przez udzielenie pomocy, do targnięcia się na własne życie - relacjonował prokurator Norbert Woliński.
Śledztwo było prowadzone in rem. Oznacza to, że nikt nie usłyszał zarzutów. Śledczy nie komentowali doniesień o udziale partnera 25-latki w jej śmierci.
Prokuratura skierowała akt oskarżenia
Po dwóch latach ponownie skontaktowaliśmy się z prokuraturą.
Prokurator Remigiusz Krynke z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga poinformował, że w sprawie sporządzono akt oskarżenia przeciwko Antonowi S. Dokument został skierowany do sądu 26 lutego 2025 r. Śledczy zarzucili mężczyźnie, że 27 marca 2024 r. przy ul. Grochowskiej 207 w Warszawie nie udzielił pomocy Katerinie Ch., która znajdowała się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia po upadku z mieszkania na szóstym piętrze.
Jak wyjaśnił prokurator, sprawa trafiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe. Ten jednak 28 maja 2025 r. umorzył postępowanie uznając, że w sprawie brak jest znamion czynu zabronionego.
Śledczy nie zgodzili się z taką decyzją. Prokurator wskazał, że 10 czerwca 2025 r. złożono zażalenie na postanowienie sądu pierwszej instancji, domagając się jego uchylenia i dalszego prowadzenia postępowania.
Sąd umorzył sprawę. „Postawa naganna moralnie”
Sprawa trafiła więc do sądu odwoławczego. 7 listopada 2025 r. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie utrzymał jednak w mocy wcześniejsze postanowienie o umorzeniu postępowania. W uzasadnieniu sąd wskazał, że choć zachowanie oskarżonego można ocenić jako „wysoce naganne moralnie”, to analiza materiału dowodowego nie potwierdza, że doszło do przestępstwa nieudzielenia pomocy.
Sąd zwrócił uwagę, że w chwili gdy Anton S. opuszczał mieszkanie, z którego balkonu wyskoczyła Katerina Ch., pomoc była już udzielana. Zajmował się tym świadek Janusz C., któremu pomagał przypadkowy przechodzień.
- Sąd stwierdził, że skuteczne udzielenie pomocy w realiach niniejszej sprawy bez wątpienia miało miejsce z uwagi na natychmiastową reakcję świadka - dodał prokurator Krynke.
Prokurator zaznaczył, że postanowienie sądu odwoławczego jest prawomocne. Oznacza to, że postępowanie w tej sprawie zostało ostatecznie umorzone.
Znajdujesz się w kryzysie? Pomoc jest dostępna bezpłatnie i całodobowo:
- Centrum Wsparcia – 800 70 2222 (24/7, dla dorosłych)
- Linia Wsparcia Emocjonalnego – 116 123 (dorośli)
- Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży – 116 111 (24/7)
- Telefon zaufania dla ofiar przemocy w rodzinie – 800 120 002
- Niebieska Linia, wsparcie dla ofiar przemocy – 22 668 70 00
- Centrum Praw Kobiet, pomoc prawnicza i psychologiczna – 600 07 07 17
- W nagłych sytuacjach zagrożenia życia – 112.